/gaz_woda_r14_1934_3.djvu

			GAZ I WODA
MIESI�?CZNIK, ORGAN ZRZESZENIA GAZOWNIKÓW I WODOCIĄGOWCÓW POLSKICH,
ZWIĄZKU GOSPODARCZEGO GAZOWNI I ZAK�?ADÓW WODOCIĄGOWYCH W PA�?STWIE
POLSKIEM ORAZ POLSKIEGO KOMITETU TECHNIKI SANITARNEJ I HIGJENY MIAST.
KOMITET REDAKCYJNY; INŻ. STAN. ALEXANDROWICZ, INŻ. ANT. DZIURZY�?SKI. DR TAD. ORZELSKI, INŻ. W�?ODZ.
RABCZEWSKI, INŻ. ZYGM. RUDOLF, INŻ. MIECZ. SEIFERT, INŻ. CZES�?AW SWIERCZEWSKI. INŻ. KAZ. ŻARDECKI.
REDAKTOR: DR INŻ. JAROS�?AW DOLI�?SKI - SEKRETARZ REDAKCJI: INŻ. JÓZEFA CZAPLICKA
SIEDZIBA REDAKCJI I ADMINISTRACJI: KRAKÓW, GAZOWNIA MIEJSKA TEL. 152-05. - P.K.O. 406.678 KRAKÓW.
R. XIV
MARZEC 1934
NR. 3
TRESC:
In
Organizacja Sekcji Gazu Ziemnego Zrzeszenia Gazowników
i Wodociągowców Polskich.
li\7. Mieczysław Michalski: Wodociągi i  
Kanalizacja miasta Gdyni.
Dr Inż. Józef Dubois. Zastosowanie pieców inż.
J. 1'ietersa w gazownictwie.
Inż. Włodzimierz Ałtuchow: Wodociąg  
Białostocki.
Przemysł gazu ziemnego w Polsce w r. 19.'i i.
Wiadomości bieżące.
Kronika zagraniczna.
7 żjcia organizacjj.
SOMMAIRE :
Organisation de la Section du Gaz Naturel de 1'Association
des Gaziers et Hydrauliciens Polonais.
Ing. M i e c i s 1 a s Michalski: Le Service des Eaux
et des Kgouts de la ville de Gdynia.
Dr Ing. Joseph Dubois: Les fours de J. Pieters
dans 1'industrie gaziere.
Ing. Ladimir Ałtuchow: Le Service des Eaux
de Białystok.
L'industrie du gaz naturel en Pologne en li(33
Nouvelles courantes.
Chronique etrangere.
Chronique des Associations
25
1904—1929
NAJWI�?KSZA
I NAJSTARSZA
FABRYKA
SIATEK ŻAROWYCH
W POLSCE
25
1904—1929
POLECA
ZNANE Z JAKOŚCI
SIATKI
ŻAROWE
DO WSZYSTKICH
SYSTEMÓW LAMP
ŻAROWYCH
„ZAR" SP. AKC. - ZAK�?ADY PRZEMYS�?OWE
ADRES TELEGR.; „ŻAR". NOWY TOMYŚL (WOJ. POZN.). TELEFON Nr. 53.
o
w
CU
c
■O
b/l
O
O-S"
O
.* O
O bfi
cu
s E
O *o
£0
U X5
>» O
•O T3
O >»
CU
c
8
o
cc
„ROBUR"
ZWIĄZEK KOPAL�? ^ GÓRNOŚLĄSKICH
KATOWICE, ul. Powstańców 49
Adres telegr.: „Robur" - Katowice.
.- . r » . . Międzymiastowe: 2627 do 2630.
Telefon Katow.ce: M£jsc*we: 2631 do 2634
Dostarcza
pierwszorzędnego węgla kamiennego z własnych kopalń:
Gotthard, Paweł, Litandra, Wawel, Wolfgang, Hr. Franciszek,
Eminencja, Pokój, Śląsk, Niemcy, Donnersmarck, Bliicher, Emma,
Anna, Romer, Charlotte, Hillebrand, Wirek i Aszenborn,
pierwszorzędnego koksu z własnych koksowni:
Emma, Wolfgang, Pokój i Orzegów,
pierwszorzędnych brykietów z własnych brykietowni: Emma i Romer-
Własne urządzeni! portowe w Gdyni pod firmą: „Polskarob" Polsko - Skandynawskie Towarzystwo
Transportowe, Sp. Akc. w Gdyni.
ZAST�?PSTWA W KRAJU:
„SILEMIN" Sp. z o. o., Warszawa. Mazowiecka 2. POLSKIE TOWARZYSTWO HANDLOWE
„SILESIA" Tow. z ogr. por., Poznań, Gwarna 8. Sp. Akc, Kraków, Sławkowska 1.
SCHLAAK i DĄBROWSKI Tow. z ogr. por., .KONSORCJUM" Sp. z o. o., �?ódź. Przejazd 62.
Bydgoszcz, Bernardyńska 5.
»
O
o
N
3
O
3
*i
v< o
o. o*
o v<
o* 2.
3 n
S*S
O^
o o
-t oj
3 —
va o
° ?
TT O
B> o
O
Sb
3
rt
CTQ
O
„W�?GIERSKA GÓRKA"
Górnicza i Hutnicza Spółka Akcyjna
w Węgierskiej Górce, powiat Żywiec, Małopolska
Poczta w miejscu. — Telefon Nr. 2 i 5. — Telegramy: Odlewnia.
WYRABIA:
Lanoźelazne rury i kształtki wodociągowe i gazowe, kielichowe i kołnierzowe o  
średnicy 40 do 1200 mm i długości użytecznej 2-5 do 5 m, według norm polskich i niemieckich.
Odlewy handlowe) jak płyty, ruszty, ramy, drzwiczki, piecyki i t. p.
Odlewy budowlane i kanalizacyjne.
Odlewy maszynowe wszelkiego rodzaju do 15 tonn wagi.
Wlewnice (kokile) dla stalowni.
Odlewy kwasoodporne.
Roczna sprawność produkcyjna Odlewni 24.000 tonn rur i 8.000 tonn innych odlewów.
JAKOŚĆ ODLEWÓW PIERWSZORZ�?DNA.
Jedyna w Polsce odlewnia rur, urządzona dla pionowego odlewania według najnowszych wymagań techniki.
WIELKI Z�?OTY MEDAL NA P. W. K. W POZNANIU 1929 R.
II
INSTYTUT GAZOWYskazo o
LWÓW, UL. LEONA SAPIEHY L. 3. — Telefon 88-89
przeprowadza gazyfikację miast,  
zakładów przemysłowych i gospodarstw domowych
przy pomocy gazu ziemnego i „gazolu" —
dostarcza wszelkich urządzeń palnikowych,
pomiarowych, instalacyjnych i laboratoryjnych.
Własne konstrukcje oszczędnościowych palników gazowych
dla pieców pokojowych, centralnych ogrzewań i palenisk  
przemysłowych oraz precyzyjnej armatury gazowej marki „INGAZ".
POLSKA FABRYKA
WODOMIERZY i GAZOMIERZY
dawniej „GAZOMIERZ" Sp. Akc.
TORU�?
BS BYDGOSKA 106 s
POLSKA FABRYKA GAZOMIERZY, BILLEWICZ & S-ka
SPÓ�?KA Z OC3R. ODP.
BYDGOSZCZ, UL. JAGIE�?
Telefon Nr. 958
Z�?OTY MEDAL
NA l-szej KRAJOWEJ
WYSTAWIE
BUDOWLANEJ
we Lwowie
(5-15 IX 1926)
za wzorowe wykonanie
gazomierzy.
LONSKA L. 29
Adr. telegr.: Gazomierz-Bydgoszcz
POLECA:
nowe suche gazomierze syst.  
Kromschroder, model ulepszony 1930
gazomierze wysokosprawne 3-2000 pł.,
model ulepszony 1930
automaty 3—30 pł. syst. Kromschroder
dla wszelkich monet 1932 r.
aparaty do badania gazomierzy syst.
Ehlert
gazomierze z dużą tarczą licznikową
dla pokazów'
aparaty sześcianujace
regulatory ciepła „Reguło" systemu
Kromschroder
regulatory ciśnienia dla ciśnienia  
pierwotnego do 1500 mm sł. w.
bezpieczniki „Kromos" dla automatów.
Podejmuje sie. naprawy aparatów wszystkich systemów i fabrykatów.
Na żądanie odwiedziny inżyniera i specjalne oferty bezpłatnie.
Dr Inż. JAROS�?AW DOLI�?SKI
ĆWICZENIA SZKOLNE
z dziedziny gazu węglowego
Praca ta uzyskała I-szą nagrodę na konkursie ogłoszonym
przez „Zrzeszenie Gazowników i Wodociągowców Polskich"
Cena za 1 • egzemplarz Zł. 2'—.
Wyłączny skład: Administracja czasopisma „GAZ i WODA"
Kraków Gazownia Miejska.
NR. 3. ROK XIV.
GAZ I WODA
MARZEC 1934
Organizacja Sekcji Gazu Ziemnego
Zrzeszenia Gazowników i  
Wodociągowców Polskich.
Bogate zasoby naturalne gazu ziemnego w  
Polsce stwarzają możliwości szerokiego rozwoju  
gazyfikacji. Dzięki pracom prowadzonym przez  
przemysł gazu ziemnego, zbyt tego gazu stale wzrasta.
XV-ty Zjazd Gazowników i Wodociągowców
Polskich w Gdyni — podkreślając w rezolucjach
swoich poważną rolę, jaką odgrywa ten przemysł
w gazyfikacji Polski dzięki rozbudowie  
gazociągów dalekosiężnych i produkcji płynnego gazu
ziemnego, dostarczanego już do najdalszych okolic
Państwa — stwierdził konieczność nawiązania  
ściślejszego kontaktu między przemysłem gazu  
ziemnego a ogółem polskich gazowników, oraz zainte-
resowanemi w gazyfikacji gałęziami przemysłu
w Polsce, celem wzajemnej współpracy nad  
zagadnieniami związanemi z zastosowaniem gazu  
ziemnego dla celów gazyfikacji miast i przemysłu.
Jednom}'ślną uchwałą Zjazdu powołana  
została do życia w łonie Zrzeszenia G. i W. P. Sekcja
Gazu Ziemnego z siedzibą we Lwowie, której  
zadaniem będzie podtrzymanie nawiązanego w  
ostatnich latach kontaktu, oraz rozwinięcie stałej i  
planowej współpracy wszystkich zainteresowanych
czynników.
Organizacją Sekcji zajął się z upoważnienia
Zarządu Zrzeszenia G. i W. P. Instytut Gazowy
we Lwowie, który urządził dnia 3 marca r. b. we
Lwowie zebranie konstytucyjne. W zebraniu wzięli
udział członkowie Zrzeszenia G. i W. P.,  
pracujący w przemyśle gazu ziemnego, przedstawiciele
gazowni, delegaci Zarządu Zrzeszenia G. i W. P.
oraz Sekcji Gazowniczej Zrzeszenia.
Zebranie zagaił inż. S. Sulimirski i po  
powitaniu obecnych odczytał szereg listów nadesłanych
przez członków Zrzeszenia, którzy nie mogli  
przybyć na zebranie i nadesłali życzenia dla nowo-
organizowanej Sekcji.
Na przewodniczącego zebrania wybrano pro�?
R. Witkiewicza, który obejmując przewodnictwo
podkreślił doniosłe znaczenie wspólnej i planowej
pracy dla dalszego rozwoju gazownictwa.  
Następnie zaprosił prof. Witkiewicz na sekretarzy pp.
inż. J. Gigla i W. Wiśniowskiego, poczem oddał
głos inż. Sulimirskiemu, który przedstawił  
przebieg prac, zmierzających do stworzenia Sekcji,
oraz formalną stronę organizacji Sekcji,  
przypominając fakty, które wskazywały na  
krystalizowanie się myśli organizacyjnej, oraz współpracy
ogółu polskich gazowników.
Po referacie inż. Sulimirskiego dokonano  
wyborów do Zarządu Sekcji, w skład którego weszli
pp.: dyr. Państw. Fabryki Olejów Mineralnych
»Polmin« inż. Stefan Dażwański, dyr. koncernu
»Małopolska« dr Jerzy Kozicki, dyr. Gazowni  
miejskiej we Lwowie inż. Emil Piwoński, kierownik
Instytutu Gazowego inż. S. Sulimirski, prof.  
Politechniki Lwowskiej dr Roman Witkiewicz, prezes
Zarządu S. A. »Gazolina« inż. Marjan Wieleżyński,
dyr. Państw. Fabryki Związków Azotowych w Mo-
ścicach inż. R. Wowkonowicz.
Do Prezydjum Zarządu wybrano: na prezesa
inż. Marjana Wieleżyńskiego, na zastępcę inż.
Stefana Dażwańskiego, na sekretarza inż. Stefana
Sulimirskiego. Po dokonaniu wyborów prof.  
Witkiewicz oddał przewodnictwo obrad inż. Wiele-
żyńskiemu, składając na jego ręce życzenia jak
najlepszych rezultatów pracy.
Inż. Wieleżyński, obejmując przewodnictwo,
zwrócił się do dyr. Dażwańskiego i oświadczył, że
w chwili ukonstytuowania się Sekcji, której celem
jest praca nad rozwojem przemysłu gazu ziemnego,
korzysta ze sposobności, aby złożyć życzenia z  
powodu ukończenia przez »Polmin« budowy  
rurociągu do Moście, który stanowi nową zdobycz
polskiego gazownictwa.
Następnie inż. Sulimirski przedstawił ogólny
program prac Sekcji. W myśl wniosków  
przedstawionych w referacie inż. Sulimirskiego uchwalono
wysunąć jako hasła Sekcji Gazu Ziemnego na
najbliższy Zjazd G. i W. P., który odbędzie się
w Lodzi w czerwcu r. b. — dwa zagadnienia,
mianowicie:
1) Gaz ziemny jako podstawa rozwoju ośrodków
przemysłowych, w Polsce,
2) Gazyfikacja miast gazem ziemnym.
Referaty na powyższe tematy opracowane
będą zbiorowo przez członków Sekcji.
Po przemówieniach delegata Zarządu  
Zrzeszenia G. i W. P. dyr. Żardeckiego, oraz delegata
Zarządu Sekcji Gazowniczej dra Dolińskiego,  
którzy witali powstanie nowej Sekcji Zrzeszenia,
uchwalono na wniosek dyr. Dażwańskiego zwołać
Nr. 3 _ _____ Gj^Z l
następne zebranie w okresie najbliższych kilku
tygodni z referatem, który będzie dotyczyć  
najnowszych prac technicznych w przemyśle gazu
ziemnego.
Po zamknięciu oficjalnej części zebrania,  
spędzili uczestnicy dłuższy czas na rozmowie  
towarzyskiej, podczas której na prośbę zebranych  
przedstawił p. dyr. Dażwański przebieg prac nad  
budową gazociągu do Moście.
Na zakończenie zwiedzili uczestnicy zebrania
laboratorja Instytutu Gazowego, gdzie  
przygotowano pokaz urządzeń dla gazu ziemnego.
Powstanie przy Zrzeszeniu G. i W. P. Sekcji
Gazu Ziemnego należy powitać z prawdziwem  
zadowoleniem, gdyż przybywa w ten sposób do
Zrzeszenia zastęp fachowców, reprezentujących  
bardzo żywotną gałąź przemysłu gazowego, mającego
przed sobą duże możliwości rozwoju, zarówno
w dziedzinie gazyfikacji kraju, jak i przemysłu
przetwórczo-chemicznego.
s>Gaz i Woda« staje się z natury rzeczy  
organem nowozawiązanej Sekcji Zrzeszenia i będzie
stale informować o postępie prac w tej dziedzinie.
Inż. MIECZYS�?AW MICHALSKI.
Wodociągi i Kanalizacja miasta Gdyni.
(Referat wygłoszony na XV-tym Zjeździe Gazowników i  
Wodociągowców Polskich w Gdyni w r. 1933).
Kanalizacj a.
Obszar Wielkiej Gdyni, w skład którego  
wchodzą miejscowości: Orłowo, Mały Kack, Redłowo,
Witomino, Chylońskie Działki Leśne, Kamienna
Góra, Wzgórze Focha, śródmieście stanowiące  
dzisiaj właściwą Gdynię, dalej Grabowo, Chylonja,
Rumja, Pogórze, Obłuże i Oksywie, pod  
względem zaopatrzenia w urządzenia kanalizacyjne  
został podzielony na trzy grupy: północną,  
środkową i południową, z których każda posiadać  
będzie własną stację oczyszczania ścieków i własną
sieć kanalizacyjną. Ten sposób rozwiązania sprawy
kanalizacyjnej na obszarze Wielkiej Gdyni  
podyktowany został warunkami terenowemi i technicz-
nemi. Obszar północny, w skład którego wchodzą
miejscowości: Oksywie, Obłuże, Pogórze t. zw.
Kępa Oksywska, został oddzielony od śródmieścia
kanałem węglowym o głębokości 10 rn; obszar
południowy Orłowo, Mały Kack — przełęczą o  
wysokości 40,24 m nad poziomem morza. Pozatem
W ODA _ _ __JL-£IY
ukształtowanie terenu Wielkiej Gdyni w planie
nie pozwoliło na zbudowanie jednej sieci i  
sprowadzenie ścieków z całego obszaru do jednego
punktu, t. j. do jednej stacji oczyszczania ścieków.
Sposób rozwiązania zagadnienia został  
zatwierdzony przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
i Gmina miasta Gdyni przez Zakład Wodociągów
i Kanalizacji miasta Gdyni realizuje poszczególne
fragmenty całości w miarę środków finansowych
i w miarę potrzeby. Do chwili obecnej została
skanalizowana częściowo grupa środkowa o  
powierzchni ca 600 ha, obejmująca śródmieście
(obecną Gdynię), Grabowo, Kamienną Górę,  
Wzgórze Focha i Chylońskie Działki Leśne, ze stacją
oczyszczania ścieków na molo Wilsona.
Dla skanalizowania tego obszaru  
zaprojektowano system kanalizacji rozdzielczej i według tego
systemu zbudowano 23,7 km kanałów sanitarnych,
oraz 11,7 km kanałów deszczowych. Wodę z  
opadów atmosferycznych odprowadza się wprost do
morza bez oczyszczenia, kanałami założonemi płytko,
z rur betonowych o średnicy max. 1,0 m i minim.
0,40 m. Dla ustalenia projektu kanalizacji  
sanitarnej najważniejszym problemem do rozstrzygnięcia
było położenie wylotu dla zebranych ścieków z całej
kanalizacji. Spady terenu wskazywały na to, że
najbardziej odpowiednim punktem jest południowa
granica portu, gdyż do tego punktu po  
najkrótszej drodze, a zatem przy największych spadach
kanałów, dadzą się doprowadzić ścieki z całego
miasta. Położeniem wylotu kolektora głównego
oraz poziomem terenu, na którym została  
zbudowana oczyszczalnia (2,5 m nad poziomem morza),
zostały unormowane spady kanałów i ich  
głębokości pod poziomem ulic. Poziom wód ściekowych
na oczyszczalni znajduje się na rzędnej + 1,0 m
nad poziomem morza, zatem, aby odpływ ścieków
do morza mógł się swobodnie odbywać, rzędna dna
kolektora u wylotu musi być + 0,40 m. NiwTelety
ulic w dzielnicy przyportowej o powierzchni ca
34 ha wznoszą się od 2,5 do 4,5 m nad  
poziomem morza.
Wobec tego, że kolektor główny o wymiarach
120x80 cm i L = 1250 m musiał być wykonany
w spadzie co najmniej l°/00, okazało się, że  
zagłębienie kanałów' dzielnicy przyportowej byłoby za-
małe i nie mogłoby być zapewnione odwodnienie
posesyj. Z drugiej strony nie byłoby słuszne  
sprowadzać ścieki z górnych części miasta w poziomie
niższym niż poziom morza, wobec czego okazała
się potrzeba założenia dwu systemów sieci kana-
R. XIV
GAZ I WODA
Nr. 3
lizacji sanitarnej: na nisko położonej części  
miasta — dzielnicy przyportowej sieci dolnej,  
schodzącej popod poziom morza, oraz dla wyżej  
położonej części miasta sieci górnej, mającej  
grawitacyjny odpływ ścieków do stacji oczyszczania na
molo Wilsona. Sieć systemu dolnego sprowadza
ścieki kolektorem 0 40 cm o rzędnej przy  
wylocie —0,83 m do punktu położonego przy ulicy
Szcmat głównych ciągów i urządzeń kanalizacji sanitarnej.
Nadbrzeżnej u wylotu ulicy Derdowskiego. W  
punkcie tym została zbudowana stacja przepompowań
ścieków, przy pomocy której ścieki z sieci  
kanalizacji dolnego systemu podnoszone zostają do
obok przeprowadzonego głównego kolektora  
górnego systemu i tymże spływają do stacji  
oczyszczania. Sieć kanałów sanitarnych została  
wykonana z rur kamionkowych o średnicy min. 25 cm
i max. 40 cm, zaś kolektor górnego systemu jako
kanał monolitowy betonowy o wymiarach 120 cmx
X80 cm. Dno i boki kolektora zostały wyłożone
płytami kamionkowemu Studzienki rewizyjne
o średnicy u dołu 1,20 m są murowane z cegły,
stopnie żeliwne, właz o 0 60 cm.
Stacja Przepompowań Ścieków została  
wykonana jako bud\_nek podziemny i składa się z dwu
ubikacyj. W jednej z nich znajduje się studnia
zbiorcza o pojemności 30 m3, podzielona kratą na
połowy. Do studni tej spływają ścieki
z sieci dolnego systemu. W drugiej
ubikacji (w hali maszyn) umieszczone
zostały dwie pompy odśrodkowe z  
motorami elektrycznemi. Wydajność
pomp wynosi: jednej — z motorem
elektrycznym o mocy 14 KW, 19 KM —
60 1/sek, drugiej — z motorem o mocy
30,6 KW, 2S KM — 100 1/sek. Całe
urządzenie maszynowe zostało  
zautomatyzowane w ten sposób, że w miarę
wypełnienia ściekami studni zbiorczej
i podniesienia się lub obniżenia  
ścieków do wyznaczonego poziomu,  
pompy zostają włączone lub wyłączone.
Dla usuwania osadu, który nie może
być przepompowany przy pomocy
pomp odśrodkowych, a który  
gromadzi się przed kratą w studni  
zbiorczej, ustawiono w hali maszyn »mon-
tejus« t. j. urządzenie składające się
z kotła, jednego kompresora i pompy
próżniowej. W kotle, hermetycznie
zamkniętym, wytwarza się przy  
pomocy pompy próżniowej próżnia, a po
otwarciu zasuwy na rurociągu ssa-
cym, wpuszczonym do studni  
zbiorczej, osad z przed kraty zostaje  
wciągnięty do kotła. Po zamknięciu  
zasuwy na ciągu ssącym, a otwarciu
zasuwy na ciągu tłocznym i  
wpuszczeniu do wypełnionego ściekami
kotła powietrza, sprężonego przez
kompresor, osady zostają przepompowane do  
kolektora systemu górnego, doprowadzającego ścieki
z całej kanalizacji do stacji oczyszczania.
Stacja Oczyszczania Ścieków została  
wybudowana na molo Wilsona, na terenie zarefulowanym,
odstąpionym Gminie miasta Gdyni przez  
Ministerstwo Przemysłu i Handlu. Powierzchnia stacji
wynosi 5 930 m2. Stacja Oczyszczania składa się:
z osadnika piasku z kratami rzadkiemi, 3-komo-
rowych studzien Imhoffa, basenów ociekowych
Nr.
GAZ I WODA
R. XIV
i hali maszyn. Ścieki oczyszczone przejdą do morza
zapomocą rury drewnianej, opuszczonej na dno
morskie. W tym celu w skrzyni obrzeża został
wykonany szyb pionowy 0 0,S0 m, u góry  
połączony z kanałem, u dołu posiadający wylot nad
dnem morskiem w kształcie żelaznego kołnierza
0 0,50 m. Do tego kołnierza zostanie  
przymocowana śrubami rura z klepek drewnianych,  
owiniętych drutem miedzianym, odpowiednio obciążona.
Rury drewniane zostały zastosowane do tego celu
w kanalizacji Kopenhagi i m. Goteborg w Szwecji
i nie ulegają zniszczeniu przez wodę morską. Bu-
\
Stacja oczyszczania Sciektfw na molo Ryiackiem.
dowę studzien Imhoffa wykonano jednocześnie
z budową molo i do tego celu użyto trzy  
normalne skrzynie żelazobetonowe, używane w porcie
do budowy obrzeży, przystosowane do potrzeb  
kanalizacyjnych. Studnie Imhoffa usuwają z cieczy
surowej 5CM-70°/0 cząstek zawieszonych, a 90-^95%
cząstek dających się wogóle strącić, i redukują
o 30-^-35°/0 zawartość części organicznych  
gnilnych. Ciecz kanałowa przechodzi przez studnie
Imhoffa szybko, nie stykając się z gnijącym u spodu
mułem, uchodzi do morza nieprzegnita i świeża.
Ciecz w tym stanie, rozcieńczona w wodzie  
morskiej, następnemu przegniciu nie ulega, lecz —
podobnie jak w stawach Hóferowskich —  
zawartość jej cząstek organicznych zostaje pochłonięta
przez plankton, a nawet wprost przez wyższe  
organizmy morskie. Wobec powyższego, ścieki,  
wypuszczone do morza w odległości 900 m od brzegu
i na głębokości 9,0 m pod jego powierzchnią, nie
powodują żadnego zanieczyszczenia. Gdyby jednak,
wbrew wszelkim oczekiwaniom, takie  
zanieczyszczenie miało nastąpić z biegiem czasu,  
przewidziano możność dalszego oczyszczenia ścieków, aż
do zupełnego zmineralizowania cząstek  
organicznych, a to zapomocą przewietrzania w7 obecności
tak zwanego czynnego mułu (actirated sludge).
Studnie Imhoffa zostały wykonane jako potrójny
rząd, złożony z trzech studzien, łącznej długości.
22,5 m i szerokości 19,7 m. Ścieki dopływają po
stronie dłuższej ścian\- i mogą być skierowane
w lewy lub prawy kanał obiegowy i  
dostać się na czoło studzien z  
odpowiedniej strony. Ścieki przepływają przez
studnie i opuszczają je po przeciwnym
boku prostokąta: Zmieniając kierunek
ruchu ścieków, osiąga się bardziej  
równomierny rozkład osadów w studniach.
�?ączna objętość komór przepływowych
wynosi 680 m3. Osadzający się ze  
ścieków muł spływa po pochyłych ścianach
żelbetowych i dostaje się przez szparę
szerokości 15 cm do dolnych komór
gnilnych. Objętość komór gnilnych, li-
i czona do poziomu szpary, wynosi 2 000 m3.
Osad przebywa tu przez około 100 dni
i ulega przegniciu bezpowietrznemu przy
reakcji zasadowej i przy wydzielaniu się
gazu — metanu. Osad ten przemienia się
w niepodlegającą dalszemu już  
przegniciu ciecz barwy czarnej, która z  
łatwością ocieka z wody, pozostawiając osad
właściwościami swemi zbliżony do humusu. Studnie
Imhoffa zostały u góry przykryte i zaopatrzone
w szybiki 0 70 i 50 cm, w których znajduje się
drewniana krata i żelazny klosz, służący do  
zbierania gazu. Ciecz płynąca górą przez komory  
przepływowe — jako świeża — nie wydziela odoru,
zaś gazy tworzące się w komorze gnilnej, a  
składające się w przeważnej części z metanu ze słabą
domieszką bezwodnika węglowego i t. p.,  
gromadzą się w zamkniętych i szczelnych kloszach  
żeliwnych, skąd rurami doprowadza się je do  
pieców gazowych oraz latarni i używa jako opału
w obok stojącej hali maszyn oraz do oświetlenia
placu. Ilość gazu, jakiej się można spodziewać przy
pełnem obciążeniu oczyszczalni, t. j. przy 100000
mieszkańcach, wyniesie przeciętnie 600 m3 na dobę,
ilość ta jednak jest zmienna w zależności od  
intensywności, z jaką odbywa się proces rozkładu
R^xiy^ _ __ w^ _ _ _g_a z_i
cząstek organicznych, a ten znów zależy od  
temperatury ścieków. Proces ten przebiega szrbciej
w lecie przy wyższej temperaturze, wolniej w  
zimie przy niższej temperaturze.
Należyte funkcjonowanie studzien Imhoffa
wymaga czasu przebywania ścieków surowych
w komorach przepływowych od 1 do 2 godzin.
Przyjmując zużycie wody 100 1 na mieszkańca
i dobę, wypadnie dla liczby 100 000 mieszkańców
przeciętnie ścieków na dobę 10 000 m3, na godzinę
416 m3, z czego do kanału odpływa około 90 %
t. j. 370 m3. W godzinie max. zużycia cyfra ta
wj-niesie 550 m3. Pojemność komór przepływowych
wystarcza dla przetrzymania rozcieńczonych  
ścieków w komorach przepływowych w godzinie max.
zużycia wody przez więcej niż godzinę. Normalnie
ścieki przebywać będą około 2 godzin, co  
najzupełniej wystarcza do osiągnięcia wyżej podanych
cyfr procentowego oczyszczenia. Oczyszczone ścieki
odpływają do kanału o wymiarze C0x90 cm, który
przechodzi przez środek terenu stacji i kończy się
w studzience, założonej w obrzeżu betonowem.
Przegniłe osady zostają perjodycznie usuwane ze
studzien Imhoffa. Ponieważ niema naturalnego
spadu, aby osad grawitacyjnie spłynął do basenów
ociekowych lub na barki, któremi będzie wywożony,
musi się go pompować. W tym celu w obok  
zbudowanej hali maszyn, zainstalowano urządzenie
»montejusa«, podobne jak wyżej opisane na stacji
przepompowań, lecz składające się z dwu kotłów
o pojemności 10 m3 każdy, dwu pomp  
próżniowych i dwu kompresorów. Kotły połączone są ze
studniami Imhoffa rurami 0 200 mm.  
Wypompowując z kotła powietrze, wciąga się do niego
przegniły osad ze studzien, następnie, po  
napełnieniu kotła i zamknięciu zasuwy na ciągu  
ssącym, wpuszcza się do niego powietrze sprężone.
Otwierając zasuwę na ciągu tłocznym, wyrzuca się
osad albo na baseny ociekowe albo na barkę.
W ten sposób pompy nie stykają się z osadem
i nie ulegają zniszczeniu. Osadu przegniłego  
gromadzi się dziennie 0,2 l/głowę t.j. 100000X0,21 =
= 20 m3. Dodając do tego w przyszłości  
przegniły osad czynny 0,16 l/głowę, otrzymamy jako
• max. w przyszłości około 36 m3 osadów, które
trzeba co kilka dni usuwać. Obecnie cała ilość
osadu przegniłego zostaje wypompowana na  
baseny ociekowe. Zbudowano już 16 sztuk basenów
ociekowych o powierzchni 25,0X5)5 m każdy.  
Wypompowany osad przegniły schnie na wolnem  
powietrzu w basenach ociekowych i po zebraniu
W ODA Nr. 3
zostaje zużyty do humusowania trawników i t p.
Przegniły osad nie wydziela odoru.
Wodociągi.
Obszar Wielkiej Gdyni, pod względem  
zaopatrzenia w urządzenia wodociągowe, przedstawia
duże trudności naskutek tego, że:
1) miejscowości, wchodzące w skład Wielkiej
Gdyni, położone są na różnych wysokościach nad
poziomem morza, jak np. Gdynia śródmieście od
2,5 do 30 m, Witamino średnio 105 do 137 m, Re-
dłowo i Pogórze 80 m;
2) obszar ten w planie nie tworzy jednej  
całości, ale jest rozrzucony wzdłuż brzegu morza
i rozczłonkowany na części, niegraniczące z sobą,
jak np. Witomino, Pogórze i Oksywie.
Projekt wodociągowy całości przewiduje  
wobec powyższego 4 strefy ciśnień, a mianowicie:
dla śródmieścia, Góry Kamiennej i Focha,  
Grabowa, Chylonji, Rumji, Orłowa, Małego Kacka —
ciśnienie, jakie daje zbiornik położony na  
wysokości 72 m nad poziomem morza na wzgórzu
Chylońskich Działek Leśnych przy ul. Witoniińskiej,
następnie dla miejscowości wj*soko położonych,
jak Witomino, Pogórze i Redłowo — ciśnienie  
podwyższone przy pomocy hydroforów. Projekt  
wodociągowy Wielkiej Gdyni przewiduje zatem  
budowę:
1) dwu zbiorników,
2) głównego ujęcia pod Rumją,
3) dwu pomocniczych ujęć w Oksywiu i Gdyni,
4) trzech hydroforowych stacyj pomp,  
przepompowujących wodę z sieci Gdyńskiej do
sieci o podwyższonem ciśnieniu, t. j. sieci
Witamina, Redłowa i Pogórza.
Do chwili obecnej zostały wybudowane i  
oddane do użytku publicznego:
1) stacja pomp wT Gdyni o wydajn. 1 800 m3/24 h,
2) „ „ w Oksywiu „ 1200m3/2ih,
3) zbiornik wodociągowy w Gdyni o  
pojemności 2 000 m3,'
4) zbiornik wodociągowy w Oksywiu o  
pojemności 1 000 m3,
5) hydroforowa stacja pomp dla Witomina,
6) sieci wodociągowej o średn. max. 450 mm
i min. S0 mm 57000 m bież.
W budowie znajduje się główne ujęcie wody
w Rumji i magistrala 0 450 i 400 mm, która  
połączy główne ujęcie ze zbiornikiem w Gdyni.
Stacja pomp wodociągowych w Gdyni o  
wydajności 1 800 do 2 000 m8/24 godz została wybu-
Nr.
G A Z I WODA
R. XIV
dowana przy ulicy Jana z Kolna, na terenach na- warstwy miałkiego i gliniastego piasku, którego
leżących do Ministerstwa Przemysłu i Handlu, przepuszczalność jest bardzo mała, zaś zdolność
W miejscu tem znajduje się obszerne koryto, wy- filtracyjna bardzo duża, wobec czego w tych wa-
myte w miocenie, a wypełnione utworami dylu- runkach nie zachodzi żadna obawa, aby mogło
wjalnemi. Miocen występuje tutaj jako utwór mało nastąpić z powierzchni zanieczyszczenie wody stu-
przepuszczalny i bardzo słabo wodonośny, na to- dziennej. Studnie zostały zbudowane w odległości
miast dyluwjum składa się ze żwirów, piasków około 150 m jedna od drugiej, tak, że oddziały-
z wtrąceniami iłów, naogół z wTarstw przepuszczał- wanie jednej na drugą jest nieznaczne. Średnica
rury studziennej wynosi 12", filtr 8"
o długości od 12-M5 m, głębokość
studzien od 42-^-47 m. Woda surowa
zawiera 1,5 mg żelaza w litrze,  
wobec czego zaszła potrzeba odżelezia-
nia wody. Do tego celu zastosowano
typ odżeleziaczy pod ciśnieniem syst.
»Ekonomja«, które — jak wykazują
analizy chemiczne — oczyszczają  
całkowicie wodę od żelaza.
Rozszerzenie obecnych ujęć w Gdyni
i Oksywiu jest niemożliwe ze względu
na to, że port objął w posiadanie  
tereny pierwotnie przeznaczone na  
budowę ujęcia, a następnie dlatego, że
wobec głębokich basenów portowych,
wchodzących daleko w dyluwjalną
dolinę w kierunku Chylonji, nie jest
nigdy wykluczone przerwanie  
szczelnej warstwy aluwjów między  
warstwą wodonośną a dnem basenów
i tem samem zasolenie wody  
gruntowej wodą morską. Obecne ujęcia
wody o łącznej wydajności około
3 000 m3/24 godz — t. zw. ujęcia  
zapasowe — musiały być wybudowane
w pierwszym rzędzie dla doraźnego
dostarczenia wody miastu,  
położonemu po obu stronach portu. Stan  
sanitarny Gdyni w latach jej  
najintensywniejszej zabudowy, to jest w roku
1929 i 1930, był krytyczny o tyle, że
nowocześnie budowane miasto pozba-
nych i wodonośnych. Dyluwjum posiada tutaj wionę było kanalizacji i zdrowej wody do picia. Po
miąższość około 30 m i stosunkowo szybko wy- zaspokojeniu najkonieczniejszych potrzeb, t. j. po
klinowywuje się w kierunku lasów państwowych, wybudowaniu ujęć w Gdyni i Oksywiu, przystą-
W warstwach tego dyluwjum, w pasie terenu po- piono do studjów nad głównem ujęciem, któreby było -
między skrajnemi torami kolejowemi, portowemi, w stanie zaspokoić potrzeby Wielkiej Gd}'ni w ta-
a ulicą Jana z Kolna, zostały zbudowane trzy kich rozmiarach, aby całe zapotrzebowanie wody
studnie, zasilające obecnie wodociąg miasta Gdyni mogło być z niego pokryte. Po wykonaniu głów-
w wodę. Poziom, z jakiego czerpie się wodę, leży nego ujęcia, obecne ujęcia będą służyły jako re-
poniżej 30 m pod terenem. Wiercenia wykazały, zerwy na wypadek przerw w ruchu na głównem
że nad horyzontem wodonośnym leżą płytsze ujęciu, a przy dalszym wzroście miasta staną się
Szemat głównych ciągów i urządzeń •wodociągowych.
R. XIV
GAZ I WODA
Nr. 3
* if
ujęciami pomocniczemi, zapasowemi, które nie-
tylko będą dostarczać wodę, lecz także podnosić
ciśnienie w sieci w godzinach najwyższego  
rozbioru. Roczne studja nad głównem ujęciem zostały
przeprowadzone na potoku Kaczej, Bo-
jana i Wielkiego Kacka, oraz na  
terenach pod Rumją i Zagórzem. Studja
nad potokiem z Dużego Kacka i Bojana,
oraz rzeczce Kaczej wypadły ujemnie,
pozostał natomiast teren pod Rumją --•
i Zagórzem. Wiercenia próbne, tam  
wykonane, wykazały warstwę wodonośną,
leżącą na rzędnej około —30 m do '■„,.■'.
—45 ni, przykrytej częściowo młodszem
d\;luwjum, częściowo aluwjum potoków
z Chylonji — Cisowej oraz Rumji, na
samej zaś powierzchni przykrytej  
warstwą torfu o grubości od kilkudziesięciu
cm do 1 ni.
Poziomy wody leżą naogół  
równolegle do poziomów terenu, a zatem w  
spadzie stożków, i opadają wolno z jednej
strony wT kierunku Gdyni, z drugiej
w kierunku Rewy. Zbadany został  
stożek wód gruntow-ych podziemnie  
zasilany z potoku Cisowej, próba wydajności
terenu ujawniła istnienie sąsiadującego
stożka na potoku z Rumji — Zagórza.
Podczas gdy stożek usypowy potoku
z Chylonji i Cisowej w dolinie dylu-
wjalnej stanowi wyraźny dział wód  
powierzchniowych w linji szosy Chylo-
nja — Pogórze, dział wód gruntowych
leży nieomal w tern samem miejscu,
pfzyczem w kierunku Gdyni płynie
tylko część wody pochodzącej z doliny
potoku Cisowej, natomiast w kierunku
Rewy płynie pozostała i to znacznie .* * \
większa część tej wody oraz woda z do- .. -
liny sąsiadującego potoku Rewy—Zagó- '■'*;■
rza, następnie dalej na zachód również
z doliny potoku Reda, oraz z  
odgałęzienia doliny dyluwjalnej pod  
Wejherowem. W kierunku Rewy płyną zatem
podziemnie znacznie większe ilości wody,
niż w kierunku Gdyni. Stąd wysnuć
należało wniosek, że główne ujęcie winno być
usytuowane możliwie blisko Rumji, tak, aby mogło
korzystać z wody przesiąkającej z dwu dużych
dolin, z Cisowej i Rumji—Zagórza, a w danym
razie nawet z dalszej jeszcze dyluwjalnej doliny
Wejherowskiej. Studnie wywiercone pomiędzy  
stożkami obu potoków wykazały przedewszystkiem naj-
czyściejsze pokłady wodonośne, najmniej zamulone
osadami potoków w czasach jeszcze dyluwjalnych,
'r ■
j*5r".
%
5EP*r
Stacja pomp ie Gdyni przy ul. Jana z Kolna.
SI
®%
-t_
Stacja pomp w Oksywm.
a następnie — wobec niskiego położenia terenu
między sąsiadującemi stożkami — ujawniły wodę
artezyjską, bijącą na wysokość do 3,5 m ponad
terenem. Ten charakter wody artezyjskiej pozwolił
na łatwe i tanie wykonanie pomiaru wydajności
Nr 3 G A Z I
studzien w ciągu blisko roku ich obserwacji, oraz
na łatwe i tanie ich definitywne ujęcie, z lewarem
i pompami stale zalanemi wodą, wkońcu zaś
umożliwi wywołanie bardzo dużych depresyj przy
użyciu pomp odśrodkowych, co znów' ze swej strony
pozwoli znacznie rozszerzyć zasięg zasilania  
studzien, ewentualnie nawet na dolinę Wejherowską.
Porównując daty otrzymane na studniach  
wykonanych w Gdyni w porcie i mieście, następnie
Oksywiu i na studniach wierconych na terenie
Rumji. dojść można do wniosku, że na całym  
obszarze dyluwjalnej doliny mamy do czynienia z  
potężnym jednolitym wodonoścem, spoczywającym
bezpośrednio na iłach mioceńskich w głębokości
—30 m i sięgającj-m przeciętnie grubością 15 m
do rzędnej —15 m. Ta wodonośna warstwa jest
przykryta utworami mniej lub więcej szczelnemi
młodszemi. Wodonosiec sam musi się niewątpliwie
wyklinowywać w dolinach bocznych potoków,
obecnie płynących po potężnych stożkach  
usypowych, i musi być podziemnie z tych dolin  
zasilany, gdyż tego wyraźnie dowodzą warstwice  
poziomów wody. Idąc talwegiem dyluwjalnej doliny
mamy na studni portowej przy samym brzegu
morza poziom wody gruntowej artezyjskiej na
+ 1,0 m, na studniach miejskich w Gdyni w  
odległości około 1 km od brzegu poziomy od +1,50 m
na najbliższej morza do +§,15 m na najdalszej
studni ujęcia, w odległości około 4 km od brzegu
na studni w Oksywiu +7,0 m, w km 6,5 na szosie
Pogórskiej już +17,20 m, ten sam poziom około
17,0 m do km 8/9, następnie gwałtowny spad do
+ 13,0m w kierunku Rewy na studni Nr VII.
Duży spad zwierciadła wody gruntowej  
między szosą Pogórską a studnią Oksywską tłumaczy
się zarówno zwężeniem doliny między staremi dy-
luwjalnemi brzegami, jak i niewątpli wem  
zamuleniem warstw wodonośnych nanosami potoku z  
Cisowej i Chylonji. Natomiast szeroka dolina z nie-
przemulonemi warstwami w obrębie samej Gdyni
wykazuje małe spady ciśnienia.
Położenie ujęcia zapewni stałe zalanie  
lewarów i pomp, umożliwi bardzo dużą depresję, a  
zarazem zasięg działania studzien w kierunku Redy
i Rewy. Z powodu oddalenia ujęcia od szosy  
Pogórskiej oraz z powodu dużych zw. wody  
gruntowej w kierunku Gdyni, ujęcie wpłynie tylko
w nieznacznym stopniu na ilość wody gruntowej,
płynącej obecnie w kierunku Gdyni. Istniejące tam
zatem i nabyte prawa czerpania wody gruntowej
nie będą głównem ujęciem naruszone.
W O D_A_________ ___ ^JLSY.
W celu zbadania poziomówr wrod3' gruntowrej,
kierunku ruchu oraz ilości wody, jakie wchodzą
w rachubę, wykonano na terenie Rumji 15  
otworów wiertniczych, sięgających przez aluwjum i dy-
luwjum aż do miocenu. Wiercenia te pozwolił}-
ustalić położenie i grubość warstwy wodonośnej,
jak wyżej podano, na 45-^-30 m, a zatem o  
grubości 15 m, oraz poziomy wody w czasie  
spoczynku, t. j. gdy nie było poboru wody ze studzien.
PoniewTaż w przeważającej liczbie studzien woda
wznosiła się w rurach otworów ponad poziom  
terenu, można było próbę wydajności otworów  
wykonać przez proste obcięcie rur do połowy wj'SO-
kości, a następnie do poziomu terenu. Obniżając
na sześciu studniach poziomy wrody, uzyskano  
samoczynny wypływ wody z otworów,  
systematycznie na przelewach mierzony. Pomiar  
przelewającej się wody z obniżonych otworów był  
wykonany na przelewach trójkątnych obliczanych  
wzorem Q'= 1,4058 h 5/2 (dla h w m, Q w m3/sek).
W miarę obniżania rur studziennych były  
robione plany warstwowe zwierciadła wody  
gruntowej na terenie przyszłego ujęcia. Z planów tych
wynika, że gdy początkowo, przy małej liczbie
otwartych studzien, główny dopływ wody  
pochodził od strony doliny potoku Cisowej, to przy
otwarciu 6-ciu studzien co najmniej tak samo silny
był dopływ od strony potoku Rumji.
Próby pompowania i wydatku studzien przez
obniżenie poziomu wody artezyjskiej wykazały
z jednej strony ogromną przepuszczalność wodo-
nośca, z drugiej dowiodły istnienia tak wielkich
ilości wody, że studnie pobierały tylko drobną
część całej płynącej tam wody. Przepuszczalność
wodonośca jest tak znaczna, że obniżenie o 3,0 m
wody w studni VIII dało się odczuć na studni I
odległej o blisko 3 km.
Plan warstwowy zdepresjonowanego  
zwierciadła wody dowodzi, że ujęcie winno być  
wykonane między studnią III a VIII, i jedno ramię
lewaru winno leżeć w kierunku studni IV dla
ujęcia wody dopływającej z doliny potoku  
Cisowej, drugie zaś w kierunku studni VIII-4 — dla
wody z Rumji ewentualnie Wejherowa. Gdyby
wbrew przewidywaniom studnie założone w obu
kierunkach lewaru nie dały dostatecznej  
sumarycznej ilości wody, a dalsze przedłużenie lewaru
nie dałoby się wykonać ze względu na straty
spadku na lewarze, nie jest wykluczone w  
przyszłości sprowadzenie wody do stacji pomp nawet
z bardzo odległych studzien, przy zastosowaniu
R. XIV GAZ I WODA Nr. 3
w nich pomp zanurzonych, tłoczących wodę tylko
do stacji pomp.
Ponieważ Gdynia w obrębie planu regulac\-j-
nego, obejmującego terytorjum dawnej Gdyni, jest
w stanie pomieścić 100000 mieszkańców, a  
miejscowości przyłączone do Wielkiej Gdyni, względnie
te, które gospodarczo będą do niej ciążyć,  
pomieszczą najmniej jeszcze raz tyle mieszkańców,
razem zatem około 200000 głów, wskazane jest,
aby główna stacja pomp mogła dostarczyć całą
ilość wody dla takiej liczby ludności t. j. około
20 000 m3 na dobę jako cyfrę przeciętnego rocznego
rozbioru wody, licząc po 100 1 na głowę i dobę,
a 30000 m3 na dobę w czasie zapotrzebowania
maks}-malnego i przy zwiększonem zużyciu ponad
100 1/24 h na głowę. Skoncentrowanie w jednym
punkcie urządzeń pompowych jest tern bardziej
wskazane, że woda dyluwjalna posiada dość znaczną
zawartość żelaza, około 0,7 mg w litrze, i musi
być na odpowiednich aparatach odżeleziana.
Żelazo znajdujące się w wodzie gruntowej
jest pochodzenia trzeciorzędnego i dostaje się do
wody gruntowej z żelazistych piasków,  
wtrąconych między szare iły mioceńskie.
Dr Inż. JÓZEF DUBOIS.
Zastosowanie pieców Inż. J. Pietersa
w gazownictwie.
(Referat wygłoszony na XV-tym Zjeździe Gazowników i  
Wodociągowców Polskich w Gdyni w r. 1933).
Uszlachetnianie węgla kamiennego, polegające
na przerobie na koks, gaz węglowy i produkty
smołowe, stało się w dobie obecnej jedną z  
najważniejszych gałęzi przemysłu świata. Nie do  
pomyślenia jest powrót do czasów, gdy dla celów
metalurgicznych stosowano jedynie węgiel drzewny.
W szybkim rozwoju danego przemysłu tysiące
konstruktorów piecowych i chemików znalazło
wdzięczne pole do pracy, do badań nad coraz lep-
szemi metodami uszlachetniania węgla kamiennego
oraz potanieniem produkcji. W związku z  
potanieniem producji należało dążyć w kierunku  
zmniejszenia kosztów instalacyj, dających gaz świetlny
i koks hutniczy, w kierunku mechanizacji pracy,
oraz doprowadzenia do minimum ilości zużywanej
na odgazowanie energji cieplnej. To wszystko  
dotyczyło konstruktorów instalacyj piecowych. Che-
micy-technologowie mieli za zadanie zbadać  
naturę fizyko-chemiczną procesów gazowania i  
koksowania, mieli ustalić jak najlepsze warunki  
przebiegu procesów termicznych, którym ulega węgiel
kamienny. Naogół w rozwoju technologicznym
gazownictwa i koksownictwa zaznaczają się dwie
zasady, które możemy ująć w sposób następujący:
dać produkt (koks, gaz, smołę pogazowąl możliwie
najlepszej jakości, dalej — po możliwie niskiej
cenie. Cena produktów' odgrywa wielką, bodaj
najważniejszą rolę w każdym przemyśle. Przemysł
gazowniczo-koksowniczy, dążąc w kierunku  
obniżenia cen otrzymywanych produktów, tworzy coraz
bardziej ekonomiczne i racjonalne instalacje  
piecowe. Wydawałoby się pozornie, że minęły już
czas3' zmian zasadniczych w tym kierunku.  
Dążeniem konstruktorów powinno być tylko ulepszanie
znanych już systemów. Jednakże prace nad fizyko-
chemicznemi własnościami węgla i koksu, oraz
badania nad naturą koksowania stwarzają nowe
żądania i — w związku z tern — nowe systemy
piecowe. Przemysł gazowniczy, dążąc w kierunku
udoskonalenia produkcji, przechodzi stopniowo do
pieców na ruch ciągły, pieców, które dają  
możność wielkiego zmechanizowania procesów odga-
zowania i zużycie ciepła sprowadzają do  
najniższych granic. Systemy piecowe Glover-Westa,
Koppersa i inne zbliżają nas do najbardziej  
racjonalnego, z punktu widzenia doby obecnej, sposobu
odgazowania węgla kamiennego. Podpał piecowy
staje się bardzo niski, dzięki rekuperacji ciepła,
zawartego w rozżarzonym koksie, oraz dzięki  
niskiej temperaturze, w jakiej gazy destylacyjne
opuszczają retortę, względnie komorę. Wadą  
systemu piecowego na ruch ciągły jest jakość  
uzyskiwanego koksu. Dzięki ruchowi podczas  
przechodzenia masy węglowej w stan plastyczny,  
tworzący się koks jest zbyt słaby dla celów  
metalurgicznych; otrzymuje się przytem znaczne ilości
małowartościowego miału koksowego. Zyskując
więc na zmniejszonym podpale, tracimy na  
wartości koksu. Zagadnienie jakości koksu staje się
szczególnie ważne w wypadku stosowania węgli
słabo spiekających, w jakie obfituje nasze zagłębie
węglowe. Węgle te tworzą koks wybitnie  
nieodporny na wpływy mechaniczne. Z drugiej strony —
posiadają bardzo dużą zawartość substancyj lotnych
i dzięki temu nadają się doskonale dla celów  
gazowniczych. Rzuca się więc w oczy konieczność
stosowania w gazownictwie takich metod  
destylacyjnych, ażeby uzyskiwany koks posiadał  
dostatecznie wysoką wytrzymałość mechaniczną.
Stosowną metodą odgazowania węgli słabo
spiekających jest metoda J. Pietersa, poparta od-
Xr. 3
G A Z I
WODA
R. XIV
powiednią i sprawnie działającą instalacją piecową.
Według Pietersa, węgiel (lub koks) poddaje się
uprzedniemu brykietowaniu bez lub z użyciem
paku jako lepiszcza. Do pieca zasypuje się materjał,
składający się z uformowanych brykietów,  
zmieszanych z miałem koksowym, względnie z węglem
niekoksującym. W zależności od rodzaju węgla,
istnieją różne odmiany koksowania:
1) Węgiel chudy, niekoksujący, zawierający do
14% substancyj lotnych, miesza się z pakiem,
brykietuje, brykiety miesza się z miałem  
koksowym w stosunku 1:1 i poddaje się  
oddestylowaniu w komorach piecowych.
-) Węgle tłuste, spiekające, zawierające 15% do
30% substancyj lotnych, można koksować
w sposób dwojaki:
a) węgiel tłusty miesza się z węglem chudym
lub miałem koksowym, lub też z półkoksem,
dodaje się następnie paku, formuje brykiety
i wymieszane z miałem koksowym poddaje
destylacji w piecu;
b) węgiel tłusty miele się, zwilża wodą,  
brykietuje bez dodatku paku i pe wymieszaniu
z miałem koksowym oddestylowuje.
3) Węgiel gazowo-płomienny, słabo lub zupełnie
niespiekający, o zawartości do 40%  
substancyj lotnych (np. węgiel z kopalni »Czeladź«),
oddestylowuje się początkowo w piecu w stanie
surowym. Otrzymany koks miele się do  
wielkości ziarna 0-—1 mm i brykietuje z  
dodatkiem 8-^-10% paku. Sformowane brykiety
miesza się z surowym węglem i oddestylowuje
ponownie w piecu. Mamy zatem do czynienia
z dwoma procesami, przebiegającemi  
równocześnie (destylacja węgla i destylacja  
brykietów).
4) Węgle brunatne i torfy oddestylowuje się  
początkowo w temperaturze ok. 700°, przyczem
uchodzi większa część substancyj lotnych i  
pozostaje koks, zawierający jeszcze 10°/0 do 12°/0
substancyj lotnych, z którym postępuje się
podobnie, jak podano wyżej dla węgli  
kamiennych.
Ogólnie więc, o ile mamy do czynienia z  
węglami niespiekającemi lub też z lignitami i  
torfami, proces destylacji rozkłada się na dwie fazy:
pierwsza faza polega na skoksowaniu surowca,
w fazie drugiej oddestylowane zostają brykiety,
sformowane z uzyskanego surowca z dodatkiem
paku, jako lepiszcza.
Schemat przedstawia piec Pietersa,  
zainstalowany w Liege. Jest to piec doświadczalny. Składa
się on z dwóch komór; komora w przekroju  
poziomym (poprzecznym) ma kształt prostokąta o  
szerokości 28 cm i długości w górnej części pieca
1 m, w środkowej 1,1 mi w dolnej części 1,25 ni.
Komora piecowa rozszerza się więc stożkowo ku
dołowi. Wysokość komory wynosi około 15 m,
w tern: około 10 m części destylacyjnej i 5 m
części schładzania oddestylowanego koksu. Wąskie
komory pozwalają możliwie równomiernie  
rozprowadzić ciepło w masie ogrzewanego materjału.
Każda komora piecowa posiada z dwóch boków
(szerszych) kilka pionowych kanałów płomiennych.
Do kanałów tych od dołu pieca zostaje  
doprowadzone powietrze, które ogrzewa się w rekuperacji,
chłodząc usuwany z pieca oddestylowany materjał.
Ogrzane powietrze łączy się wyżej z  
doprowadzonym gazem węglowym; mieszanina powietrzno-
gazowa spala się w poszczególnych kanałach.  
Gorące spaliny dążą wzdłuż pionowych kanałów i  
stopniowo się oziębiają, oddając swe ciepło komorom;
następnie uchodzą do małych kominów, posiadając
temperaturę około 250°. Wzdłuż komór piecowych
istnieją więc różne temperatury w miejscu  
spalania mieszaniny gazowo-powietrznej; temperatury
w kanałach wynoszą 1 000°-f-l 200°, zaś w najwyż-
szem miejscu około 200°-4-300°.
Materjał (brykiety + miał) sypie się do komór
zgóry, a w miarę wyrzucania koksu u dołu pieca,
opada on i zstępuje stopniowo do coraz gorętszych
miejsc komory. Przeszedłszy przez warstwę  
najgorętszą, odgazowany produkt chłodzi się przepo-
nowo powietrzem, które dąży do palników.  
Oddestylowane brykiety wraz ze ściółką co pewien czas
(np. co godzinę) wyrzuca się z pieca; posiadają
one temperaturę około 350°. Wdłuż wąskich  
boków komory- piecowej znajdują się również kanały,
służące do odprowadzania gazowych produktów
destylacji. Kanały te są połączone z komorą  
piecową zapomocą szeregu skośnych kanalików. Gazy
destylacyjne są ssane pod nie wielki em (kilka cm
słupa wody) podciśnieniem; unosząc się do góry,
gazy oziębiają się i uchodzą z pieca, posiadając
temp. 200°-f-300°. Koks wyrzuca się z komór  
piecowych przez otwarcie dolnej zasuwy.
Piece Pietersa uległy w ciągu kilkunastu lat
swego istnienia szeregowi ulepszeń. Jedną z  
pierwszych instalacyj jest blok piecowy w Charleroi.
W najnowszym projekcie komora destylacyjna jest
wyższa, bo wynosi około 12,5 m. Część dolna (re-
R. XI\
GAZ I WODA
Nr. 3
Nr. 3
GAZ I WODA
R. XIV
kuperacja) zostaje skrócona do 4 m, przyczem  
odcinek górny stanowi rekuperacja powietrzna (2,6 m),
dół zaś otoczony jest płaszczem wodnym (1,4 m).
Szerokość komory destylacyjnej wynosi jedynie
26 cm. Komory u dołu zamknięte są hermetycznie.
Zaznajomimy się obecnie z bilansem  
termicznym pieców J. Pietersa. Dla przykładu weźmiemy
węgiel gazowo - płomienny, spiekający,  
zawierający 10% wilgoci i 25 u/0 substancyj lotnych.
Odgazowujemy go do temp. około 900°. W koksie
pozostaje 2% substancyj lotnych. Brykietujemy
bez dodatku lepiszcza i surowe brykiety mieszamy
ze ściółką z miału koksowego w stosunku 1:1.
Bilans termiczny.
Z 1 tonny węgla otrzymano:
par%- wodnej 100 kg
substancyj lotnych 230 „
koksu 670 „
1) Ogrzewanie i odparowanie wilgoci
w 100° 100X600 60 000 Kai
2) Substancje lotne + para
w 250° 330X0,35X250 28 875 „
3) Brykiety koksowe
w 350° 670X0,25X350 58 625 „
4) Miał koksowy w
350°—100°=250° 1000X0,25X250 62500 „
(Miał kokso wy w temp. 100° zostaje
użyty do brykietowania)
5) Straty na promieniowanie 10000 „
Razem 220 000 Kai
Temperatury w najgorętszych częściach kanałów
piecowych 1 250°.
Temperatury gazów odlotowych 250°.
Spadek temperatury 1 000°.
Sprawność pieca 1 000 : 1 250 = 0,80.
Ogółem straty cieplne wynoszą 220000:0,80 =
= 275 000 Kai na 1 tonnę oddestylowanego węgla
(surowych brykietów), co stanowi około 1k pozycji
termicznej najlepszych systemów pieców  
koksowniczych. W wypadku stosowania węgli chudych
o zawartości S-^-12°/0 części lotnych, podpał  
wynosić będzie około 200000 Kai na 1 tonnę,  
ponieważ dodatek miału koksowego (ściółki) może być
zmniejszony do 30% wagi brykietów węglowych.
Dla lignitów i torfów podpał wyniesie około
400000 Kai na 1 tonnę oddestylowanego surowca.
Przechodząc do produkcji i kalkulacji  
finansowej pieców Pietersa, pod uwagę przyjmujemy
instalację, składającą się z pieców 20-to  
komorowych, dla przerobu węgla o następującym składzie:
wilgoci 8,5 %
substancyj lotnych 42,1 %
popiołu 2,7 %
Z danego węgla otrzymano brykiety koksowe
o wysokiej wytrzymałości mechanicznej i o składzie:
substancyj lotnych 5,0%
popiołu 5,2 %
ciepło spalania koksu wynosi 7 660 Kai.
Z jednej tonny węgla surowego otrzymano:
1) gazu węglowego o cieple spalania około
4500 Kai 240 m3,
2) olejów lekkich i średnich, pozostających do
dyspozycji po zużyciu stosownej ilości do  
brykietowania miału koksowego 20 kg,
3) brykietów koksowych 520 kg.
W celu wyprodukowania 100 tonn brykietów
koksowych na dobę należy przerobić 100:0,52 =
= 192 tonny węgla; wobec tego, że waga  
brykietów surowych wynosić będzie więcej, niż sko-
ksowanych, ogólnie piece będą musiały  
przedestylować około 300 tonn materjału (węgiel +  
brykiety) na dobę.
Jeden piec 20-to komorowy przerobi 175 tonn
na 24 godz. W celu przerobu 300 tonn surowca  
należy mieć do dyspozycji dwa piece 20-to komorowe.
Kalkulacja finansowa.
Koszt kompletnej instalacji piecowej,  
produkującej 100 tonn brykietów koksowych na dobę
i około 45 000 m3 gazu węglowego wynosi
2 500 000 zł.
Instalacja obejmuje:
1) Dwa piece po 20 komór każdy.
2) Sortownię automatyczną.
3) Brykietownię do przerobu 12 tonn brykietów
na godzinę, wraz z zabudowaniem.
4) Magazyn do węgla i brykietów.
0) Urządzenie gazowe oraz usuwanie smoły  
pogazowej.
6) Urządzenie do oddestylowania smoły  
pogazowej.
Wydatki dzienne:
1) Węgiel — miał po 3 zł za tonnę 192X3 576 zł
2) Robocizna — po 5 zł robotnik i 25 zł
inżynier 185 „
3) Amortyzacja 10-cioletnia 714 „
4) Remont i konserwacja 150 „
5) Administracja, świadczenia socjalne,
asekuracja . . 100 „
Razem 1 725 zł
R- XIV GAZ I WODA Nr. 3
Wpływy dzienne:
1) Sprzedaż smoły pogazowej, 3 840 kg
po 5 gr 192 zł
2) Sprzedaż brykietów koksowych, 100
tonn po 35 zł . 3 500 zł
3) Ceny nadmiaru gazu chwilowo nie
uwzględniamy
Razem 3 692 zł
Czysty zysk dzienny wynosi 1 967 zł, roczny
688450 zł, co stanowi §7,54 %.
Podane powyżej zestawienie pomija całkowicie
duży nadmiar gazu węglowego o cieple spalania
około 4500 Kai. Zestawienie powyższe czynione
było jedynie dla koksowni, gdzie gaz węglowy
jest ceniony bardzo nisko, albo też nie posiada
zupełnie wartości. Gdy mowa jest o zastosowaniu
pieców Pietersa w gazownictwie, gaz węglowy
siłą rzeczy staje na pierwszym planie.
Powracając znowu do przykładu dla wyżej
wspomnianego węgla, otrzymywano około 240 m3
gazu węglowego z 1 tonny surowca. Po zużyciu
65 m3 gazu (licząc na 1 tonnę oddestylowanych
brykietów) na podpał piecowy, pozostaje jeszcze
do dyspozycji 175 m3 gazu o cieple spalania około
4 500 Kai. Instalacja piecowa, dająca na dobę 100
tonn koksowych brykietów, oddestylowuje 192tonny
węgla i da ogółem około 45 000 m3 gazu (bez  
potrącenia ilości gazu zużytego na podpał). O ile na
podpał zastosujemy gaz ubogi, otrzymywany z  
generatorów, całą ilość gazu węglowego możemy'  
przeznaczyć dla celów przemysłowych. Gaz ten może być
jeszcze rozcieńczony gazem wodnym,  
otrzymywanym z generatorów. Przyjmując ciepło spalania
gazu przemysłowego na 4000-^-4200 Kai i gazu
wodnego na 2 800 Kai, obliczymy, że możemy
do gazu destylacyjnego domieszać jeszcze około
10000 m3 gazu wodnego i instalacja nasza będzie
produkowała około 55 000 m3 gazu świetlnego na
dobę. Powyżej podana ilość gazu odpowiada  
gazowni średniej wielkości.
Biorąc pod uwagę jedynie nadmiar gazu  
węglowego w ilości 175 m3 z 1 tonny węgla, czyli
33 600 m3 na dobę i licząc wartość gazu, po  
potrąceniu amortyzacji dodatkowych instalacyj, po 5 gr
za 1 m3, otrzymamy czysty dochód 1 700 zł  
dziennie, co znakomicie powiększy rentowność instalacji
piecowej \ Pietersa. Czysty zysk roczny wynosić
wtedy będzie 1 283 450 zł, a oprocentowanie  
włożonego kapitału około 50%.
Podane powyżej oprocentowanie kapitału jest
bardzo wysokie i daje możność zamortyzowania
instalacji w ciągu 2 lat. Chociaż w podanym  
bilansie operowaliśmy' faktycznemi wartościami,  
przypuścimy, że oprocentowanie wyniesie jedynie  
połowę podanego wyżej. Zysk będzie i w tym  
wypadku wysoki i instalacja zamortyzuje się w ciągu
lat 4-ech, o ile w ciągu tego czasu nie będzie
potrącana dywidenda od kapitału.
Metoda destylacyjna J. Pietersa posiada  
przewagę nad dotychczas stosowanemi metodami  
odgazowywania węgli. Największą jej wartość  
stanowi to, że daje możność uzyskiwania bardzo  
dobrego koksu z węgli niekoksujących, węgli  
młodych, w jakie obfituje Polska. Gazownie  
przeważnie rezygnują z jakości koksu i stosują do  
odgazowywania węgle, dające możliwie wiele gazu.
Nie mogą sobie pozwolić jednakże na  
odgazowywanie węgli niespiekających. Koks stanowi około
70% wydajności produktów destylacji i cena gazu
łącznie z uzyskaną smołą nie pokryje obniżonej
znacznie wartości koksu drobnego, niespieczonego.
W piecach Pietersa oddestylować możemy z  
dobrym skutkiem właśnie węgle niespiekające,  
dające duże ilości gazu i smoły węglowej.  
Otrzymanym koks jest materjałem bardzo wytrzymałym
na wpływy mechaniczne, posiada gęstość  
dwukrotnie wyższą niż zwykły koks metalurgiczny,
wykazuje niską temperaturę zapalności i znaczną
palność, które to cechy- zbliżają go do »smokeless
fuel«, czyli paliwa, znajdującego w krajach  
zachodnio-europejskich szerokie zastosowanie.  
Produkt podobny znajdzie na rynku łatwy zbyt do
centralnego ogrzewania, generatorów i t. d. W  
zupełności nada się również do celów  
metalurgicznych.
Ogólnie, system Pietersa cechuje taniość  
instalacji, mechanizacja produkcji, bardzo niski  
podpał piecowy' i dobra jakość otrzymywanych  
produktów. Gazownia, zbudowana na zasadach  
Pietersa, może korzystać z tańszych i racjonalniejszych
dla niej niespiekających węgli gazowo-płomiennych,
a koszt własny produktów zmniejszy się znacznie
w porównaniu z kosztem przy dotychczas  
stosowanych instalacjach piecowych.
Dyskusja.
Inż. Krzyżkiewicz zapytuje, czy węgle
polskie nadają się do przeróbki w piecu Pieters'a
i jaka jest rola ściółki.
Dr Dubois wyjaśnia, że właśnie węgle  
polskie, zawierające mało substancyj lotnych, nadają
się dobrze do tego rodzaju przeróbki. W Liege
badano m. i. węgiel z Czeladzi, uzyskując pomyślne
wyniki. Ściółka jest potrzebna, gdyż w pewuem
stadjum procesu brykiety przechodzą w stan pół-
plastyczny i wówczas uległyby bez ściółki  
zgnieceniu i zlepieniu. Pozatem ściółka warunkuje  
dobre rozprowadzenie ciepła.
Inż. W�?ODZIMIERZ A�?TUCHOW.
Wodociąg Białostocki.
W roku 1890 założony i w dwa lata później
uruchomiony, istnieje już wodociąg Białostocki
bezmała pół wieku i chociaż przeżywał przed wojną
światową kilkuletni okres wzmożonej rozbudowy,
nigdy jednak jeszcze nie ulegał takim  
przeobrażeniom, jakim w ciągu ostatnich lat dziesięciu ulec
musiał.
Brak wody, zdatnej do picia, w obrębie miasta,
jeżeli pominąć małą, potwornie odpadkami fabrycz-
nemi i ściekami zanieczyszczoną rzeczkę Białą,
oraz zanieczyszczenie wody gruntowej przez  
pochłaniające doły kloaczne i wyczerpanie wody
artezyjskiej przez przemysł, zmusiły budowniczych
wodociągu do poszukiwań w większej odległości
od miasta.
W odległości 10-ciu km od śródmieścia, w  
szerokiej dolinie rzeki Supraśl, w granicach  
fabrycznego miasteczka Wasilkowa, lecz poza obrębem
jego zabudowań, oddzielona od nich rzeką i 200-
metrowym pasem nadbrzeżnym, powstała stacja
pomp Wodociągu Białostockiego, oparta  
początkowo wyłącznie o wodę gruntową. Czerpana za-
pomocą 12 studzien z głębokości 12 m, woda ta,
pochodzenia bagiennego (torfowiska), chociaż  
zawierała ogromne ilości żelaza i domieszek  
organicznych, tłoczona była bez żadnego oczyszczania
bezpośrednio do zbiornika wieży ciśnień,  
zbudowanej na wzniesieniu, przy szosie prowadzącej do
miasta, i stąd przewodem grawitacyjnym zasilała
sieć miejską.
Pierwotna wydajność stacji pomp wynosiła
85 ms/godz; doprowadzona przed wojną światową
do 125 m3/godz, wynosi obecnie 220 m3/godz.  
Początkowa pojemność jedynego zbiornika wieży
wynosiła 125 ms. Przez wbudowanie dodatkowego
żelaznego zbiornika w wieży (100 m3) i budowę
nadziemnego rezerwowego zbiornika z żelbetu
(1000 m3) została ona w r. 1913 podniesiona do
1 225 m3, następnie zaś spadła wskutek wysadze-
nia wieży w r. 1915 do 1000 m3 i wynosi obecnie
po uruchomieniu dwóch wież 2050 m3,  
przekraczając o blisko 100 m3 obecne przeciętne zużycie
wody na dobę. Początkowa długość sieci stanowiła
16 km, rozwijając się powroli, wzrosła do r. 1915
do długości 37 km i wynosi obecnie 43 km. Liczba
posesyj przyłączonych do sieci, wzrastając bardzo
powoli, doszła przed wojną do cyfry 950 i wynosi
obecnie 1 700.
Cofające się wojska rosyjskie, w sierpniu 1915
roku, wysadziły wieżę ciśnień i spaliły stację pomp
wraz z zabudowaniami gospodarczemi.
Zmuszone koniecznością, wojskowe władze
niemieckie zarządziły częściową tylko i  
tymczasową odbudowę gmachu i również częściową i  
tymczasową naprawę maszyn, uszkodzonych przez  
pożar. Zamiast zniszczonej wieży, korzystano z  
ocalałego zbiornika rezerwowego. Z braku ropy do
silnika, tłoczącego wówczas wodę na filtry, odże-
lezianie wody zostało zaniechane.
Niebezpieczeństwo pożarowe, wynikłe z braku
ciśnienia w sieci, i niepewność maszyn, zmusiły
wreszcie w r. 1918 wojskowe władze niemieckie
do zamówienia w Niemczech nowego silnika na
gaz ssany i do zarządzenia oczyszczenia możliwie
największej liczby cegły z gruzów wieży, celem jej
odbudowy. Silnik przyszedł, niestety już po rewo- •
łucji niemieckiej, lecz jeszcze w okresie panowania
Soldatenratu w Białymstoku i prosto z dworca
powędrował zpowrotem do Niemiec, oczyszczoną
zaś cegłę w liczbie około 150000 natychmiast po
rewolucji niemieckiej, po zdjęciu posterunku  
wojskowego, porozciągały w7sie sąsiednie, w celach
własnej rozbudowy.
W chwili objęcia miasta przez władze polskie,
t. j. w lutym 1919 r., stan zdruzgotanego przez
wojnę wodociągu przedstawiał się rozpaczliwie
i prawie beznadziejnie: wieża ciśnień—w gruzach,
uszkodzone przez pożar maszyny o popękanych
kadłubach, zdeformowanych łożyskach,  
skrzywionych wałach — niepewne i niebezpieczne w ruchu,
oraz, jako utrapienie dodatkowe, masowo  
zapadające z braku konserwacji hydrantowe studzienki
uliczne, budowane przed wojną z drzewa i wobec
swej liczby (650), umieszczenia na środku jezdni ■
i wymiarów (2x1,7x1,5) stanowiące prawdziwe
niebezpieczeństwo. Ciśnienie w sieci miejskiej
z braku wieży było tak małe, że nawet w  
najniższym punkcie miasta woda nie dochodziła do  
drugiego piętra, a w niektórych przewodach wyżej
położonych dzielnic stwierdzano niejednokrotnie
WODA
R. XIV
GAZ I WODA
Nr.
próżnię. W dzielnicach tych gwałtowny a chwilowy
wzrost zużycia w czasie pożaru, upałów i t. p.  
wywoływał natychmiast opadanie piłek gumowych,
zamykaj ących hydranty, w szerokim promieniu
dokoła, dalszy spadek ciśnienia i niekończący się
upływ wody z hydrantów. Wykonywane dorywczo
analizy bakteriologiczne, wykazywały stale  
obecność crenotrix i coli. Nadomiar złego wszystkie
wpływy kasowe, przelewane przymusowo codzień
do niemieckiej Darlehnskasse, wywędrowały  
bezpowrotnie do Niemiec, pozostawiając wodociąg
bez żadnych rezerw pieniężnych.
Dyrekcja wodociągu stanęła wtedy wobec  
zadań, jak na stosunki miejscowe wręcz olbrzymich,
lecz pomimo to już w pierwszej połowie r. 1919
opracowała plan obliczony na lat piętnaście i  
kolejność niezbędnych inwestycyj.
Beznadziejność, a nawet niemożliwość  
wszelkich starań o pożyczkę długoterminową, była  
powodem oparcia całego planu o środki wyłącznie
własne, znikomość zaś wpływów za wodę w r. 1919 —
przyczyną obrania tak długiego okresu.
Płynność stosunków finansowych i najazd
bolszewicki w r. 1920 uniemożliwiły  
natychmiastową realizację planu i dopiero w połowie r. 1923
warunki ogólne i gospodarczy stan wodociągu
pozwoliły dyrekcji na rozpoczęcie robót  
inwestycyjnych, przewidzianych planem z r. 1919.
Plan inwestycyj obejmował w kolejności:
1) Budowę głównej wieży ciśnień na
miejscu zburzonej o znacznie większej
pojemności zbiornika.
2) Odbudowę i rozszerzenie stacji pomp
(maszynowni) połączoną z instalacją
nowych zespołów maszyn.
3) Zwiększenie wydajności ujęcia i  
ulepszenie jakości wody przez wiercenie
nowych studzien artezyjskich.
4) Zastąpienie wszystkich drewnianych
studzienek hydrantowych betonowemi.
5) Elektryfikację stacji pomp.
6) Budowę dodatkowej wieży ciśnień
w mieście (kontr-zbiornika), koniecznej
ze względu na rozległość miasta i  
długość pojedynczego przewodu  
zamiejskiego.
7) Budowę nowoczesnych filtrów wraz z odżele-
ziaczem.
8) Urządzenie nowoczesnej stacji do badania wo
domierzy i warsztatu do ich naprawy.
9) Rozbudowę sieci miejskiej, w pierwszym  
rzędzie w kierunku usuwania bardzo licznych
t. zw. ślepych końców.
.„■•
ft ■
t
,*L
'-"'"'■, ■
'ł:
i
■" """Si
S 4
. m
1
Główna sfieża ciśnień przy izosic Białystck-Grcdno.
&
-s*
■^,f-j^ -W
].'".-»-, \
!*�?
tfe^
Elektropomj>a wysokiego ciśnienia.
W okresie 10-lecia 1923-4-1932 wybudowano
wieżę główną, odbudowano, rozszerzono i  
odnowiono stację pomp, usunięto wszystkie stare  
zespoły maszyn, zastąpiono je nowym silnikiem na
gaz ssany z pompami odśrodkowemi (zespół  
rezerwowy) i dwiema elektropompami wysokiego i  
niskiego ciśnienia (zespół czynny), zapewniając
ciągłość ruchu i podnosząc wydajność z 125 na
220 m3/godz, dalej zakupiono, zmontowano i  
uruchomiono na początku r. 1930 nowe  
szybkobieżne filtry typu uruchomionych w ub. r. filtrów
warszawskich z utleniaczem i mechanicznem płó-
kaniem warstwy filtrującej, w wykonaniu firmy
»Ekonomja« (Bielsko), zakupiono i uruchomiono
stację do badania wodomierzy i warsztat do ich
naprą wy i wreszcie w r. 1932 wykończono gmach
dodatkowej wieży w mieście, którego dolne
kondygnacje zostały zużytkowane jako  
lokale biurowe, warsztatowe i mieszkalne,
wynajmywane dotychczas w domach  
prywatnych.
Dodatkowa wieża ciśnień zawiera
w górnej swej części dwa zbiorniki o  
pojemności 300 m3 każdy, napełniane prosto
z sieci w godzinach mniejszego zużycia.
Dach, wszystkie strop}-, zbiorniki,  
jednolita płyta fundamentowa i słup)-  
podtrzymujące strop główny wykonane są z  
żelbetu, wypełnienie ścian — z cegły. Projekt
wieży w części żelbetowej wykonał inż.
K. Kusmer (Kraków), roboty żelbetowe —
firma »Inż. Fr. Gło\vacki« (Bydgoszcz).
Wypełnienie ścian i wykończenie  
wewnętrzne wykonano we własnym zakresie.
Wraz z ukończeniem wieży  
dodatkowej zakończony został szereg  
najważniejszych' zamierzonych inwestycyj,  
pozostawiając na lata przyszłe stopniowe i  
obecnie już wykonywane połączenie ślepych
końców, oraz budowę jeszcze kilku  
studzien artezyjskich, celem ostatecznego  
wyrugowania wody gruntowej.
Zwiększenie zdolności produkcyjnej
o 76% w stosunku do roku 1919  
pozostawiło daleko w tyle zużycie, które w tym
okresie wzrosło zaledwie o 47%.
Realizacja programu z r. 1919 w  
skróconym terminie lat 10-ciu umożliwiona
została dzięki wzrostowi zużycia wody i  
najdalej posuniętej oszczędności we wszystkich
działach wodociągu. Wzrost zużycia wody
nie został, niestety, spowodowany wzrostem  
potrzeb indywidualnych, lecz tylko wzrostem liczby
posesyj-odbiorców z tysiąca w r. 1919 do 1 700.
Zużycie wody na osobę i dobę wynosiło
w 1932 r. 22 litry i spadło w roku 1933 do 20
litrów. Ogólna liczba ludności wynosi 96000,
a korzystających z wody wodociągowej około 70 000,
R. XIV
GAZ I WODA
Nr. 3
z czego domy skanalizowane zamieszkuje około
50000 osób. Ogólna liczba posesyj wynosi 4960,
przyłączonych do sieci 1 700.
-' "'**
T
1:
: ;v.'p
V ^
_ r —Hm
!•■
'•
? ■
.!
t
."
,: \
'., n< _
*
" ł tu..
i
* i
■ ■■* ;
\
1
■i*!'.
i
Chodnik środkowy filtrów ■£. utleniaczem i dmuchawą do  
mechanicznego ptófcania.
V
I
I
1 l i I
fit
Ti11'
; iil-f 1
■
I 9— ..
xi
8* i 1' ■
i 1
l
jj 1
«■! !'
stu '
AA ■- __-
Wieża ciśnień dodatkowa i Biuro Zarządu.
Ta wielka liczba posesyj nieprzyłączonych nie
może jednak pobudzać do jakichś kalkulacyj na
przyszłość, gdyż na te tysiące posesyj składają się
w 90% małe domki i chałupy rozsiane na  
ogromnych przestrzeniach.
Na dzień 1/1 1934 było posesyj zużywających:
mniej niż 5 ms mieś. 19%
» « 10 „ 40%
10
70%
Ten brak potrzeb u ludności, o charakterze
przeważnie proletarjackim, jest narazie  
beznadziejny i wykorzeniony zostanie chyba nie  
wcześniej, aż wychowywane już w szkołach polskich
pokolenie nie wejdzie czynnie w życie.
Brak w Białymstoku przymusu  
przyłączeniowego, wspomniany brak potrzeb i rzeczywista
bieda dotkniętego bezrobociem fabrycznego miasta
są największemi przeszkodami na drodze rozwoju
wodociągu. Walcząc z temi przeszkodami i  
starając się nawet najbiedniejszym umożliwić prz\-łą-
czenie się do sieci, stosuje dyrekcja wodociągu
już od lat dziesięciu, a zwłaszcza w ciągu  
ostatniego pięciolecia największego wysiłku  
inwestycyjnego, różnego rodzaju zniżki, rozkładanie na
12 i więcej rat należności za przyłączenie,  
wykonanie samego przyłączenia z rur gazowych
o 0 do 20 mm (przeciętny koszt przyłączenia
przy 20 m linji domowej wynosi wraz z  
wodomierzem 250 złotych) i przyjmowanie weksli.
Takie handlowe traktowanie sprawy przyłączeń,
czujność i elastyczność taryfowania uzasadnione
są jeszcze niebezpieczeństwem powstawania przy
większych domach i zakładach przemysłowych  
studzien artezyjskich z napędem elektrycznym,  
posiadających niewątpliwie »demoralizujący« wpływ na
otoczenie.
Okoliczności te sprawiają, że przy wysokiej
naogół cenie normalnej S0 gr/m3, cena przeciętna
wynosiła w 1933 r. 50 gr/m3, zaś najniższa  
stosowana 16 gr.m3, lecz właśnie ta elastyczność  
taryfowania umożliwiła dj"rekcji realizację planu
z r. 1919 przez podniesienie sprzedaży wody wo-
góle i utrzymanie zużycia przez domy prywatne
na poziomie 1932 roku, pomimo spadku zużycia
na osobę i dobę oraz ogólnego spadku zużycia
przez domy prywatne.
Na zakończenie zaznaczyć należy, że wszystkie
inwestycje wykonane zostały bez uciekania się do
pożyczek długoterminowych i bez podniesienia
opłat za wodę. Operowano wyłącznie  
krótkoterminowym kredytem towarowym i wekslowym,  
opierając się wyłącznie o wpływy kasowe, stanowiące
jedyną podstawę działalności. Olbrzymi wysiłek
ostatnich dziesięciu lat uwydatni się tern bardziej,
Nr.
GAZ I WODA
R. XIV
jeżeli się zważy, że przy obrotach miesięcznych
w wysokości 24 do 25 tysięcy na początku okresu
i 32 do 33 tysięcy złotych przy końcu,  
zainwestowano w wodociągu ponad 850 000 złotych w okresie
tych dziesięciu lat.
Przemysł gazu ziemnego w Polsce w 1933 r.
Otwierajcie łamy naszego czasopisma dla spraic,
związanych z przemysłem gazu ziemnego,  
rozpoczynamy ten nowy dział od podania garści cyfr,  
ilustrujących stan i rozwój tej gałęzi gazownictwa, a  
zaczerpniętych s n-ydawtiictica Karpackiego Instytutu Geolo-
gicsno-Kaftcncego p. n.»Kopaluictzvo Naftowe w Polsce«
{i933)-
Mimo niekorzystnych warunków gospodarczych,
przemysł gazu ziemnego w Polsce wykazywał w roku
ubiegłym tendencję zwyżkową, głównie dzięki  
zwiększeniu produkcji kopalń daszawskich z 96 1S7 000 m3
w r. 1932 na 121313 000 m3 w r. 1933. Nadwyżkę
wykazał również okręg jasielski, którego produkcja
wzrasta stale począwszy od r. 192cS.
I tak, produkcja gazu ziemnego w  
poszczególnych okręgach górniczych wyniosła :
w r. 1933 iv porówn. z r. 1932
okręg jasielski 97 664 000 m3 -f-11 317 000 m3
okręg drohobycki 319 950000 „ +17 375000 „
okręg stanisławowski 44 597 000 „ - 3411000,,
Razem 462 211 000 m3 + 25 281 000 m3
Produkcję gazu ziemnego poszczególnych firm
w ostatniem pięcioleciu przedstawia następująca  
tabelka (w tysiącach ni3) :
1929 1930 1931 1932 1933
Franc-Pol. T. G. 5 241 4 630 4071 6 467 3 942
Galicja 19 472 16 050 17 383 23 780 .19 023
Gazolina 52 852 6-2176 62 048 53 671 66 819
Gazy Ziemne 1456 2 612 2 802 2 611 2 895
Grąbownica — S 738 10 694 11999 10 051
Klarfeld (Ooregger) — 322 549 529 526
Limanowa 50S50 40 703 30 815 23 353 21678
Małopolska 153 264 142 880 137 778 146 051 154 682
Pionier i Ska — — — 238 814
Polmin 41209 46 737 51079 4S 602 64S17
Ropienka 175 219 279 270 298
Ropita — 24 36 35 45
Stand. Nobel 29 029 25 532 26 956 20 842 15 052
Urycka Ska 210 231 210 218 454
Inni 112 925 135 652 129 123 9S264 101115
466 683 486 506 473 S23 436 930 462 211
Wyniki osiągnięte w ostatnich czasach,  
szczególnie w rejonie daszawskim, udowodniły, że  
posiadam}' w Polsce na przedgórzu Karpat złoża gazowe
wielkiej bardzo miary, znajdujące się w nieznacznej
stosunkowo głębokości ok. 700 m, o wysokiem  
ciśnieniu ok. 60 atm, przyczem występują tam również
złoża zupełnie płytkie, głębokości ok. 300, 400 m,
również o dużych zasobach i ciśnieniu. Spostrzeżenia
geologiczne oraz ostatnie wyniki wierceń pozwalają
stwierdzić, że złoża te ciągną się na długość na  
wielkiej, kilkudziesięciokilometrowej przestrzeni. Na  
złożach tych może być już dzisiaj oparty większy  
przemysł gazowy, bądź to przez doprowadzenie gazu
ziemnego do większych centrów przemysłowych,
bądźteż przez budowanie różnych zakładów przemy--
słowych na miejscu w oparciu o energję gazową.
Wyniki więc, osiągnięte przez nasze kopalnictwo
gazowe, otwierają w Polsce pole dla nowj-ch  
warsztatów pracy, do której należy powołać wszystkie
czynniki kompetentne, aby olbrzymie źródła energji,
któremi rozporządzamy, były należycie i umiejętnie
spożytkowane.
W ścisłym związku z przemysłem gazu  
ziemnego pozostaje produkcja gazoliny, która stale wzrasta
począwszy od r. 1926 (z wyjątkiem r. 1932), osiągając
w r. 1933 swój punkt kulminacyjny. Pierwsze miejsce
pod względem przerobionego gazu i wyrobionej  
gazoliny przypada na okręg Drohobycz, w szczególności
rejon borysławski, gdzie w roku ostatnim przerobiono
193 927 373 m3 gazu, z którego wyrobiono gazoliny
34 924 S13 kg. Pod względem wytwórczości gazoliny
Jasło i Stanisławów wykazują również tendencję
zwyżkową.
W dziale przemysłu gazolinowego na szczególną
uwagę zasługuje fakt, iż w okręgu drohobyckim,  
pomimo mniejszych ilości przerobionego gazu w r. 1933,
ilość wyrobionej gazoliny wzrosła, co mogło być
spowodowane jedynie udoskonaleniem techniki  
przetwórczej.
Ogółem przerobiono w r. 1933 na gazolinę 59°/n
całkowitej produkcji gazu ziemnego, t. j. 272 729 720 m3,
uzyskując 41 978 426 kg gazoliny.
Produkcja gazoliny poszczególnych firm w  
ostatniem pięcioleciu zestawiona jest w poniższej tabelce
(w cysternach) :
1929 1930 1931 1932 1933
Galicja
Gazolina
Gazy Ziemne
Limanowa
Małopolska
Standard Nobel
Inni
312
487
5S
383
1 625
281
304
296
536
114
369
l 959
266
309
406
569
136
368
18S6
293
440
381
510
120
275
1657
267
673
639
519
110*)
277
1S45
292
516
3 450 3S49 409S 3 883 4198
*) Ska Akc. Schodniczanka i Absorbcja.
Wartość łącznej produkcji gazu ziemnego w  
Polsce w r. 1933 oceniana jest na 21597 000 zł, zaś
uzyskanej gazoliny na 17 523 000 zł.
r_xiv_______ _J? AJLi J5LS 5 A __ „_ _ Nr-3
Wiadomości bieżące. Kronika zagraniczna.
Bezpieczeństwo pracy. Jak się dowiadujemy, z  
inicjatywy Związku Przemysłu Chemicznego powołana
została do życia Rada Bezpieczeństwa Pracy  
przemysłu chemicznego, złożona z kilkunastu osób,  
reprezentujących poszczególne gałęzie tego przemysłu.
Przedstawicielami gazownictwa w Radzie są inż.
K. Żardecki i inż. J. Konopka.
Zaznaczyć należy, że w ostatnich czasach  
przejawia się u nas wzmożone zainteresowanie sprawami
bezpieczeństwa i higjeny pracy, czego wyrazem był
Zjazd Inżynierów Bezpieczeństwa Pracy  
zorganizowany w Warszawie, w grudniu ub. r., przez Instytut
Spraw Społecznych,
Sprawom tym poświęcone jest również  
nowopowstałe czasopismo techniczne p. n. ? Przegląd  
Fabryczny:, pod redakcją inż. Mieczysława Rzęckiego
(Warszawa, Zielna 45).
Nagradzanie prac naukowych, dotyczących  
zagadnień zdrowotności publicznej. Pragnąc zachęcić  
pracowników państwowej i samorządowej służby zdrowia
do pracy naukowej w zakresie zagadnień zdrowia
publicznego, Ministerstwo Opieki Społecznej będzie
udzielało nagród autorom z pośród tych pracowników
za najbardziej wartościowe prace naukowe, nadesłane
do oceny w ciągu 1934 r.
Warunki udzielania nagród:
I. Tematy prac mogą być dowolne, pod  
warunkiem żeby:
a) dot5Tczyły zagadnień zdrowia publicznego,
b) stanowiły przyczynek naukowy w zakresie
tych zagadnień.
II. Prace należy nadesłać bezpośrednio do  
Ministerstwa Opieki Społecznej w trzech  
egzemplarzach, załączając krótki życiorys autora i dowód
zajmowanego stanowiska w państwowej lub  
samorządowej służbie zdrowia.
III. Nagrody będą wynosiły od 250 do 1000 złotych
w zależności od oceny przez specjalną komisję
w Ministerstwie Opieki Społecznej i zależnie
od decyzji Pana Ministra Opieki Społecznej.
IV. Za prace nadesłane w roku 1934 nagrody będą
przyznane w lutym 1935.
V. Nie będą przyznane nagrody za prace, które już
zostały nagrodzone w inny sposób, lub  
zgłoszone do innej nagrody.
(Samorząd Miejski).
Zagraniczne Zjazdy Gazownicze i Wodociągowe
w roku 1934.
15-ty Zjazd Gazowników i Wodociągowców
Czechosłowackich odbędzie się w Brnie w dniach
10—13 maja.
75-ty Zjazd Niemieckiego Zrzeszenia  
Gazowników i Wodociągowców zwołam7 został do  
Frankfurtu n. M. — miejsca założenia Zrzeszenia — na
2S i 29 maja r. b.
Doroczny Kongres Przemysłu Gazowniczego
we Francji wyznaczony został na czas od 5 do 9
czerwca r. b. w Paryżu.
Tegoroczny Zjazd Szwajcarskiego Zrzeszenia
Gazowników i Wodociągowców odbędzie się łącznie
z II Międzynarodowym Kongresem Związku  
Przemysłu Gazowniczego w Zurychu w czasie od f do
4 września r. b.
Z życia organizacyj.
Komitet Propagandy Gazu przy Zrzeszeniu  
Gazowników i Wodociągowców Polskich przystąpił do
opracowania planu wspólnej propagandy dla  
wszystkich gazowni i prosi w tym celu Kolegów  
Gazowników, aby zechcieli nadesłać pod adresem Komitetu
(Warszawa, Kredytowa 3) krótki opis, jak się  
przedstawia finansowo i jak jest prowadzona propaganda
gazu w ich zakładach.
Dotychczasowe prace Komitetu i jego projekty
na przyszłość zostaną szczegółowo omówione w  
najbliższym zeszycie »Gaz i Woda«.
Protokół z posiedzenia Zarządu Związku Gospodarczego  
Gazowni i Zakładów Wodociągowych w P. P. w dniu 12-go lutego
1934 r. iv Warszawie.
Obecni : przewodniczący p. Rabczewski, prezes Związku;
członkowie Zarządu: pp. Alexandrowicz, Dziurzyński, Gun-
dlach, Knauer, Orzelski, Pisula, Swierczewski; członkowie  
Komisji Rewizyjnej: pp. Baranowicz, Morawski; członkowie  
Zrzeszenia Gazowników i Wodociągowców Polskich: pp. Dendera,
Pomorski, Rudolf, Skoraszewski, Żardecki; prof. Czajkowski;
dyrektor Związku p. Konopka, skarbnik Związku p.  
Myszkowski.
Usprawiedliwili swą nieobecność: pp. Barcz, Bethge,  
Lenartowicz, Klimczak, Panczyj, Piekarski, Piotrowski, Piwoński,
Seifert i Skicki.
Porządek obrad:
1) Odczytanie protokółu z posiedzenia Zarządu Związku
z dnia 11 grudnia 1933 r.
2) Komunikaty prezesa i dyrektora.
3) Projekt statutu przedsiębiorstw komunalnych i wybór
Komisji statutowej.
Nr.
GAZ I WODA
R. XIV
4) Sprawy normalizacyjne.
5) Utworzenie Komisji administracyjno - gospodarczej do
spraw gazowni i zakładów wodociągowych.
6) Wolne wnioski.
ad l) Posiedzenie rozpoczęto o godz. 15-ej odczytaniem
protokółu posiedzenia z dnia 11 XII 1933 r., który został
zatwierdzony.
ad 2) W komunikatach prezes Rabcze-wski zdaje sprawę
z poczynań Związku w kwestji zmiany rozporządzenia  
Naczelnego Nadzwyczajnego Komisarza do walki z epidemjami
z dnia 1 stycznia 1932 r. oraz zawiadamia, że w dniu 14 lutego
odbędzie się konferencja w tej sprawie w Ministerstwie Opieki
Społecznej; w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych kwestja
uprawnienia zarządów miejskich do zamykania wody, w razie
zaległości za rachunki, została już uzgodniona. W dyskusji
zabierali głos pp. Ałesandrowicz, Dzinrzyński, Knauer.
Dalej prezes Rabczewski zawiadamia, że Zjazd  
Międzynarodowego Związku Przemysłu Gazowniczego odbędzie się
w Zurychu we wrześniu 1934 r.; delegatem na posiedzenie,
które odbyć się ma 10 marca w Bazylei w sprawie organizacji
Zjazdu, wybrano p. Żardeckiego. Szczegółowo była ta sprawa
omawiana na posiedzeniu Zrzeszenia.
Dyr. Konopka referuje sprawę zmiany statutu Związku,
celem dostosowania go do ustawy o stowarzyszeniach z 37/X
1932 r. (Dz. Ust. R. P. Nr. 94, poz. 808) względnie do prawa
przemysłowego z 7 II 1927 r., które w najbliższym czasie ma
być znowelizowane. Po krótkiej dyskusji wybrano Komisję
złożoną z pp Rabczewskiego, Piotrowskiego, Żardeckiego i  
Konopki, która ma nowy projekt statutu zbadać. Jako doradcę
prawnego postanowiono zaprosić adwokata p. Peszyńskiego.
Prezes komunikuje zkolei o przystąpieniu do Związku
•wodociągów i kanalizacji miasta �?odzi, dalej o ulgach przy
cechowaniu wodomierzy w Lidzbarku. Zwraca również uwagę
na skargi małych zakładów należących do Związku, że nie
otrzymują okólników; stwierdza, że powstaje to z braku  
personelu w biurze. Na przyszłość okólniki będą wychodzić co
kwartał.
Dyr. Konopka referuje sprawę przywozu koksu z  
zagranicy, co powoduje straty dla gazowni na Pomorzu, a  
nawet w Poznańskiem.
Dłuższą dyskusję wyw'ołuje sprawa gazyfikacji. Sprawę
tę polecono przygotować i ustalić w porozumieniu z p.  
Świercze wskim.
ad 3) Następnie prezes Rabczewski omawia sprawę  
projektu rozporządzenia ministerjalnego o tworzeniu,  
prowadzeniu i znoszeniu zakładów i przedsiębiorstw związków  
samorządowych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych obiecało ten
projekt przesłać Związkowi do opinji. Wybrano Komisję,
która ma się zająć tą sprawą, w osobach pp. Rabczewskiego,
jako przewodniczącego, Świerczewskiego, Seiferta, Żardeckiego,
Baranowicza i Konopki.
ad 4) Dyr. Konopka referuje stan prac normalizacyjnych
i zawiadamia o rozwiązaniu Komisji Rurociągowej P. K. N.
Uchwalono powołać Komisję dla Normalizacji przy Związku,
która obejmie wszystkie działy dotychczasowe. Jako  
członkowie Komisji Normalizacyjnej wybrani zostali: dla spraw
gazownictwa pp. Dziurzyński, Klimczak, Truszkowski, Żar-
decki, Zański i Konopka, dla spraw  
wodociągowo-kanalizacyjnych pp. Alesandrowicz, Baranowicz, Orzelski, Piotrowski,
Pomorski, Skoraszewski. Pozatem do poszczególnych, spraw
będzie się zapraszać przemysł i firmy oraz instytucje  
zainteresowane.
ad o) Prezes Rabczewski uzasadnia potrzebę powołania
przy Związku do życia Komisji administracyjno-gospodarczej.
Komisja ta ma na celu współpracę gazowni i zakładów  
wodociągowo-kanalizacyjnych w zakresie spraw administracyjno-
gospodarczych, księgowości, prowadzenia biura, inkasa itp.
Utworzenie Komisji tej uchwalono, na przewodniczącego  
powołano p. Żardeckiego, na sekretarza p. Piechaczka.
ad 6) Dyr. Konopka komunikuje, że p. Lenartowicz
z Gostynina złożył godność zastępcy członka Komisji  
Rewizyjnej, zrzekł się również udziału w Komisji Rewiz3-jnej
p. Myszkowski, powołany na skarbnika Związku.
Na tem posiedzenie zakończono o godz. 15 min. 30.
Warunki publikowania prac w czasopiśmie -Gaz i Woda«,
przyjęte na posiedzeniu Komitetu Redakc3rjnego w dniu 11-go
grudnia 1933 r.
1) Redakcja zastrzega sobie prawo swobodnej oceny  
nadsyłanych do druku prac. jakoteż dokonania w  
porozumieniu z autorem skrótów, poprawek stylistycznych itd.
Artykułów publikowanych już gdzie indziej nie przyjmuje
się do druku. Zamieszczanie w? innych wydawnictwach
prac, ogłoszonych w czasopiśmie »Gaz i Woda« lub  
oddanych temu czasopismu do druku, wymaga zezwolenia
redakcji.
2) Odpowiedzialność za treść pracy ponosi autor, za  
pisownię i słownictwo — redakcja.
3) Objętość pracy nie powinna przekraczać 8 stron druku.
Przy większych pracach autorzy nie mogą rościć  
pretensji do zamieszczenia całości w jednym zeszycie,
względnie ponoszą koszta powiększenia objętości zeszytu.
4j Przy pracach oryginalnych pożądane jest krótkie  
streszczenie w języku francuskim lub angielskim.
o) Rękopisy winny być pisane możliwie czytelnie i wyraźnie,
najlepiej na maszynie, po jednej stronie oddzielnych
kartek, z zaznaczeniem miejsc na rysunki. Dla  
sporządzenia klisz należy dostarczyć oddzielnie ryciny  
nadające się do reprodukcji t.j. rysunki wykonane czarnym
tuszem na białym papierze lub kalce, względnie wyraźne
odbitki fotograficzne na błyszczącj-m papierze.
6) Korektę przeprowadza zasadniczo redakcja. Życzenie
przeprowadzenia korekty przez autora winno być  
zaznaczone na rękopisie.
7) Rękopisów prac opublikowanych nie zwraca się.  
Żądanie zwrotu dostarczonych rycin winno być uwidocznione
na rękopisie. Zwrot rękopisów nie przyjętych do druku
może nastąpić tylko na życzenie autora i na jego koszt.
8) Prace oryginalne honorowane są w postaci odbitek,
w ilości nieprzekraczającej 25 egzemplarzy. Prace  
sprawozdawcze, nadsyłane na życzenie redakcji, honoruje się
w wysokości 15 zł za stronę druku borgjsowego.
9) Odbitki ponad normę przewidzianą w p. 8) mogą być
dostarczone na koszt autora, o ile dotyczące zamówienie
wpłynie przed opublikowaniem pracy.
10) Uwagi krytyczne, nadesłane do redakcji w sprawie  
opublikowanej pracy, zamieszcza się możliwie w najbliższym
zeszycie wraz z odpowiedzią autora, na czem dyskusja
zostaje wyczerpana.
72
Czcionkami Drukarni Związkowej w Krakowie, Mikołajska 13, pod zarządem J. Dziubanowskiego.
FABRYKA APARATÓW GAZOWYCH
„PRODMETAL"
BYDGOSZCZ, ulica Błonia 8, telef. 402
wyrabia:
KUCHENKI GAZOWE
jednopłomienne
dwupłomienne
czteropłomienne
KUCHENKI SZAFKOWE
czteropłomienne z PIEKARNIKIEM
PIEKARNIKI ze stolikiem
Aparaty gazowe „Prodmetal", pomysłu i patentu  
polskiego, są najbardziej oszczędnościowe z pośród  
aparatów gazowych.
Przeprowadzone próby wykazały, że kuchenki
„Prodmetal" w stosunku do innych kuchenek
w ciąga tylko kilku miesięcy zaoszczędzają tyle na
g-azie ile kosztuje nowa kuchenka.
Kupujcie i podtrzymujcie ten doskonały wyrób
krajowy!
W przygotowaniu tanie i doskonałe piece kąpielowe.
Fabryka Aparatów Gazowych „Prodmetal" dostarcza wszelkie
urządzenia dla cukierni, restauracyj, pralni i na gaz przemysłowy.
SliUlBROIKliSKa
SPÓłKA FIRM0WO-KOMA8DYTOWA
WARSZAWA, CH�?ODNA 58.
TEL. 6.77-14.
C E C H A Nr. 68
INSTYTUTU
GOSPODARSTWA
DOMOWEGO
100
BEZPIECZE�?STWA
ZAPEWNIAJĄ
BEZPIECZNIKI
A. GRZESZK1EWICZA
PRZECIWKO ULATNIANIU
SI�? GAZU. Pat. 9597 R.P.
DO NABYCIA WE WSZYSTKICH
SKLEPACH GAZOWNI W POLSCE.
oo
rV in i rB 1M\
fi . "TfrWMfc^—alsj�?'
iU&AAilJBLri
II i 1
i
GAZOWNIE
z
piecami o retortach wzgl. małych komorach poziomych i pochyłych
piecami o komorach poziomych
piecami o komorach pochyłych
piecami o komorach pionowych
piecami o komorach pionowych i ruchu ciągłym
oraz
produkcją gazu wodnego w jednostkach destylacyjnych
buduje
DIDIER-WERKE 8
OFENBAU
ZENTRALVERWALTUNG: BERLIN-WILMERSDORF, WESTFALISCHE STR. 90.
Przedstawiciel: Inż. Jan Piir — �?ódź, ul. Piotrkowska L. 3.
__. Rok założenia 1867.
Dyplom honorowy Min. -Przemysłu
i Handlu, 2 dyplomy uznania, 6  
medali złotych.
Medal złoty na Powszechnej
Wystawie Krajowej w 1929 r.
^-p FABRYKA LAMP, BRONZÓW
CJU i APARATÓW GAZOWYCH
JAN SERKOWSKI Sp. Akc.
Warszawa, ul. Nowolipie 76 78.
Adres telegraficzny: Atis Warszawa.
GAZOWE
Automatyczne piece kąpielowe >Atisc, jedno i wieloczer-
palne. Termy (grzejniki) dla lekarzy, dentystów i fryzjerów.
Kuchnie i kuchenki różnych typów z palnikami  
oszczędnościowemu Żelazka do prasowania i podgrzewacze.
ELEKTRYCZNE
Żyrandole i lampy stylowe i modernistyczne. Nowożytne
oświetlenie lokali, kin, teatrów, szkół etc.
NAFTOWE lampy i palniki.
fi
JM
1
\i
ri
[i
1
ZASUWY DO WODY
I GAZU — KSZTA�?TKI
itp. artykuły dostarcza
„WIEPOFANA"
Wielkopolska Odlewnia,
Fabryka Narzędzi i Maszyn
Spółka Akcyjna
w Poznaniu, ul. Dąbrowskiego 81
Telefon Nr. 61-56.
Oferty i prospekty na żądanie.
I 1
Fabryka Armatur, Odlewnie Bronzu
Fosforowego, Metali i Żelaza
Rudolf Schmidt
Biała k. Bielska
Rok zał. 1855
O Q armatury są stosowane
D w największych Wodo-
13 _= 1. • r> =_ .i. i
ciągach i Gazowniach!
W
f, WHiaiua
°&WHA
•1
li
m
„ARWOGAZ"
Fabryka Gazomierzy, Wodomierzy i Armatur
Spółka Akcyjna w Poznaniu
POZNA�?, Dąbrowskiego 79.
Telefon 67-15. — Adres tel.: ARWOGAZ POZNA�?.
Gazomierze normalne suche i mokre
syst. I, III i Va.
Gazomierze wysokosprawne syst. Va.
Gazomierze do gazu ziemnego.
Gazomierze monetowe (automaty).
Gazomierze stacyjne mokrobieżne.
Wodomierze wszelkich typów oraz aparaty
syst. SIEMENSA
Własna odlewnia i warsztaty mechaniczne.
Aparaty kontrolujące — Probierze siarkowe — Ciśnieniomierze Kinga itp.
Naprawy. — Dostawa części zapasowych.
Własne stacje do legalizacji gazomierzy i wodomierzy (koncesjonowane przez Główny Urząd Miar).
'
,
ZAK�?ADY
EKONOMJA
BIELSKO, Woj. ŚLĄSKIE
**
;
NASZE APARATY OCZYSZCZAJĄ
W POLSCE OKO�?O 5.000.000.000
LITRÓW WODY DZIENNIE
OCZYSZCZANIE
i
*»
Zmiękczanie
Filtrowanie
Odżelazianie
Odmangan.
Destylacja
Sterylizacja
Odpowietrzanie
Analizy etc.
.
BUDOWA KOMPLETNYCH
ZAK�?ADÓW WODOCIĄGOWYCH
*?
Zachodnioczeskie Fabryki Kaolinu, Szamotu
i Słowackie Zakłady Magnezytu, Sp. Mc.
W PRADZE
Dyrekcja główna: Praga II., ul. Pujćovny 9
Skrzynka pocztowa 90. — Telefon Nr. 29841.
Budowa nowych i przebudowa pieców  
wytwórczych dla gazu z retortami poziomemi, sko-
śnemi i pionowemi, konstrukcji własnej i obcej.
Specjalność: składane retorty „DINAS" (Silika)
i komorowe kamienie ścienne „Silika" dla pieców
gazowniczych i koksowniczych. Szamotowe kamienie
fasonowe, normalne i klinowe, koryta do odgrafito-
wywania retort, kit retortowy, polewa retortowa.
Specjalnie wytrzymałe na ciepłotę
kamienie szamotowe, materjał„DINAS" I cegły magnezytowe
dla wszelkich gałęzi przemysłu.
Przedstawicielstwo:
na Górny Śląsk: KAROL STOLZENBERG,
Katowice, Wita Stwosza 1; '
na Małopolskę i pozostałą część Polski:
JÓZEF KOTTAS, Cieszyn, Stalmacha 14.
nn
PO�?GA Z
ftft
Fabryka lARÓWEK gazowych
Sp. z ogr. por.
we Lwowie, ul. Kr. Leszczyńskiego 11 A
Telefon Nr. 2437
założona przez Polski Bank Przemysłowy i Powszechny
Bank Kredytowy we Lwowie
Wyłączna sprzedaż przez:
Zakład Gazowy Miejski we Lwowie
Adr. tel.:„GAZOWNIA" LWÓW.—Tel. Nr.493 I 43.
dostarcza: siatki żarowe specjalne dla oświetlenia
gazowego po cenach konkurencyjnych. — Utrzymuje stale
na składzie: druciki i haczyki niklowe, haczyki stojaki
magnezjowe do zawieszania siatek stojących wszystkich
typów, kostki magnezjowe dla palników wiszących, rurki
magnezjowe ochronne do drucików i rurki do płomyków
dziennych.
Graetzin wisząca. Auera stojąca.
Szczegółowe oferty na każde żądanie.
VII
NA BIEŻĄCY SEZON
tylko nasze kuchnie gazowe najlepiej wykonane i najtańsze.
Sprzedaż ich jest najłatwiejsza i przysparza zadowolonych konsumentów.
Najnowsze palniki,  
wyjmowane, wewn. i zewn.
emaljowane,
piekarnik emaljowany,
Owalne palniki obracalne.
Nowe, patentowane
dysze regulacyjne, dają
*v/ płomień prawidłowy i niecofa-
jący się.
Grzybki mosiężne,
trwałość nieograniczona, łatwe
oczyszczenie.
Kupujcie tylko wyroby krajowe firmy
HERZFELD & VICTORIUS, Spółka Akcyjna, Grudziądz.
POLSKI WODOMIERZ sP... Poznań
Dostarcza — wyłącznie wyrabiane w kraju
Grobla 15
WODOMIERZE
skrzydełkowe
WODOMIERZE
śrubowe
typuWOLTMANA
WODOMIERZE
sprzężone
STACJE
CECHOWNI CZE
kompletne
oraz osobne przyrządy
MIERNICZE, jak
MANOMETRY
rtęciowe różnicowe,
nastawne
STO�?Y i
ZBIORNIKI
MIERNICZE
PRZYJMUJE: wodomierze wszelk. systemów i typów do naprawy i urzędowej legalizacji.
WYKONUJE: części zamienne do wodomierzy, gazomierzy i t. p.
VIII
CtdMkftml Brofcarel Zwt^ikowet w Krakowie, ułl« Mikntamka L 18 pod urudrai J. PMUhu«raki«fe